01 kwietnia 2016

1 kwietnia - Moje Urodziny!!!

Cześć Kochani!

Mamy dziś 1 kwietnia 2016! Z czym Wam się zawsze kojarzy ten dzień? Prima Aprilis. Oczywiście, ale mnie ten dzień kojarzy się ...z moimi urodzinami :) I nie oszukuję ;) Choć zawsze jak komuś mówię, że mam 1 kwietnia swoje święto, to zaraz ktoś dodaje "Prima Aprilis" i miło się uśmiecha. Fajnie obchodzić urodziny w jakiś szczególny dzień w roku. I jakoś tak dla mnie np wiosna zaczyna się nie 21 marca, a właśnie jakoś od 1 kwietnia zaczynam czuć ją w powietrzu :D



Dzisiaj chciałam tutaj na blogu napisać takie małe podsumowanie minionego roku - tego, co udało mi się osiągnąć, spełnić, a czego nie. A w drugiej części postu polecę Wam kolejne bardzo fajne i smaczne miejsce dla tych, co lubią jeść na słodko ;)

1. KWIETNIA 2015 - 31. MARCA 2016 PODSUMOWANIE

Gdy zaczynam myśleć o mijającym dla mnie kolejnym roku życia, pierwsze co mi przychodzi do głowy to...wiek! Gdy rok temu skończyłam 28 lat miałam poczucie, że najpiękniejsze lata mojej młodości już się kończą, że za chwilę będę "panią po 30-stce". Trochę się tego obawiałam, czasem myślałam sobie, że na zawsze chciałabym się zatrzymać na wieku dwudziestu kilku lat. No ale niestety tak się nie da, z roku na rok jesteśmy coraz starsi. Przez te 12 miesięcy starałam się zaakceptować to ile mam lat. Mimo iż ze strony ludzi spotykam się z bardzo miłymi słowami. Zawsze, gdy mówię po raz pierwszy komuś ile mam lat, to mówią, że nie wyglądam na tyle. A Wy co uważacie?



Taki młody wygląd mimo wieku 28/29 lat jest z jednej strony dobry a z drugiej nie. Raz np jak byłam w kinie z koleżanką to pani kasjerka nie chciała mi sprzedać biletu normalnego tylko ulgowy :D To nie upierałam się. Podobnie było niedawno w Siedlcach, gdzie w kasie chciałam kupić bilet powrotny do Warszawy. Pani z wielką chęcią by mi sprzedała bilet ulgowy, ale niestety kontrola w pociągu pewnie by sprawdzała czy mam legitymacje. To miłe, kiedy ludzie tak o mnie mówią.

To jest ten bilet, który mi kiedyś sprzedano w kinie Helios w Rzeszowie ulgowy zamiast normalnego ;) zachowałam na pamiątkę.

Ale z drugiej strony taki brak oznak w moim wyglądzie o tym, że się starzeje ma też dla mnie minusy. Wiele osób traktuje mnie jeszcze "jak dziecko", jak kogoś niedojrzałego, niektórzy nawet się pytają, czy na pewno skończyłam 18 lat? A niektórzy dają mi 16 lat :D Chciałabym być czasem poważnie traktowana, np w Urzędach, gdy trzeba coś załatwić albo podczas rozmów kwalifikacyjnych często tak mnie pytali. Wiem, że niektórym się wydaje dziwne, to co pisze, ale jednak w pewnym wieku człowiek chciałby być traktowany jak dorosły.



Jak minął mi ostatni rok? Myślę, że pierwsze słowo, które przychodzi mi do głowy to "spokojnie". I dobrze. Pierwszy rok od dawna, w którym poczułam spokój. Taki spokój wewnętrzny. Owszem, szukałam pracy, walczyłam jeszcze z moją depresją, ze swoimi słabościami, miałam emocje związane z występami w Jaka to melodia i w radiu i z koncertami i wyjazdami. Ale przynajmniej w tym roku nie spotkało mnie żadne smutne wydarzenie, po mału, krok po kroku doszłam do własnego "JA". Byłam też nad morzem, w Trójmieście, które od zawsze chciałam zobaczyć. Tam, właśnie nad morzem zaczęły po mału wracać mi siły do życia. Czasem człowiek musi odbyć pewną podróż (w przestrzeni ale też i w głębi swojej duszy). Potrzebuje zastanowić się "co mam teraz zrobić ze swoim życiem?". Potrzebowałam tego roku na uspokojenie się wewnętrznie.



Udało mi się też odnieść swój mały sukces jako blogerka, o czym też od zawsze marzyłam. Zdobyłam pierwszych stałych czytelników, którzy stali się dla mnie kimś bliskim - nawet z niektórymi osobami mogę znów wrócić do mojego dawnego hobby - zbierania i wysyłania kartek pocztowych ;)
A taką oto piękną pocztówkę i pierniczka dostałam od Sary :) Dziękuję Ci z całego serca <3




Na moim blogu  mam już  36 602 wyświetleń. To dla mnie bardzo dużo, ponadto napisałam już dla Was 208 postów a komentarzy mam aż 932 (z czego pewnie połowa to moje odpowiedzi, ale to i tak sporo) Dziękuje też wszystkim anonimowym czytelnikom, którzy tu wchodzą, zaglądają aby się czegoś dowiedzieć - dużą popularnością cieszą się wśród Was posty o ptakach, także o ptakach w piosenkach, co jest dla mnie bardzo miłe. Długo przymierzałam się do tych postów, bo są 2 części. W każdej z nich opisałam piosenki i ich teksty, które są dla mnie ważne. Oprócz tego dużo osób szuka tu informacji o Warszawie lub o miastach, w których byłam. Wśród tych postów najpopularniejszym postem jest o tym, gdzie dobrze zjeść w Rzeszowie. Apropos tego tematu, to mogę Wam jeszcze polecić w Rzeszowie przepyszne zapiekanki, wręcz kultowe, w takiej budce koło Dworca PKP :) 

żródlo www.strefabiznesu.nowiny24.pl 


To wszystko daje mi taką radość i inspirację do tego, aby jeszcze więcej pisać tutaj dla Was, robić kolejne zdjęcia. Będę wdzięczna jeśli ktoś poleci swoim znajomym mojego bloga. Nawet wpadłam na pomysł zrobienia nowego konkursu, ale to może bliżej wakacji ;) 

Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, że miniony rok mojego życia był piękny, spokojny, ale i nie pozbawiony marzeń i celów, które sobie założyłam. Udało mi się dzięki Wam na nowo uwierzyć w siebie i żyć pełnią życia, jak dawniej. Postaram się Was nie zawieść. 
Na koniec chciałam Wam polecić przepyszny deser lodowy, który urzekł mnie swoją nazwą i nie tylko - wnętrzem też ;) Nazywa się Zielone Wzgórze i wczoraj miałam przyjemność go skosztować w takiej pijalni czekolady belgijskiej w Wola Parku w Warszawie, gdzie z moją koleżanką świętowałyśmy moją wigilię urodzin ;) 





















Dostałam też od koleżanki taki piękny prezent :)




A Wam życzę też, żebyście nigdy nie poddawali się w życiu i byli zawsze sobą!

12 komentarzy:

  1. bilans roku więc jak najbardziej pozytywny a to chyba najważniejsze w takich urodzinowych podsumowaniach. ja też ostatnio miałam urodziny, ale osobiście staram się nie podsumowywać tego upływającego czasu, bo zawsze mam wrażenie, że bilans nie jest aż tak pozytywny jak mógłby być ;)

    a co do zaniżania wieku to mam to samo, chociaż w końcu nikt mi nie zarzuca, że wyglądam na nieletnią. ale nadal to, że mam już - matkomoja, jak to strasznie brzmi - 29 lat wzbudza w ludziach zdziwienie i zaskoczenie. co jest szczególnie uciążliwie gdy pracuje się na uczelni i wypadałoby wzbudzać wśród studentów chociaż odrobinę respektu :P

    a poza tym wszystkiego najlepszego, sto lat, sto lat i w ogóle! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za życzenia. O to jesteśmy równieśniczkami :) Wiesz, mam takie wrażenie, że ogólnie ludzie teraz młodo wyglądają. Dajmy na to 18-latki. Kiedyś jak byłam w podstawówce to zawsze jak patrzyłam na osoby ze starszych, ostatnich klas albo na uczniów z sąsiedniego liceum to zawsze wydawali mi się już tacy dorośli, poważni. A dziś jak mijam gdzieś grupy licealistów to mam wrażenie jakby była ich rówieśniczką. Często jest to miłe tak młody wygląd no ale właśnie jak napisałaś, są też miejsca, gdzie chcielibyśmy już być uważani za kogoś poważniejszego ;)
      Też mam nadzieję,że dla Ciebie ten rok będzie pomyślny i bogaty w podróże, pocztówki i wrażenia :)

      Usuń
  2. Ale puchary lodowe!
    Aniu! Dużo pogody ducha, uśmiechu, słońca każdego dnia i samych pozytywnych chwil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kiwi a ten pucharek się nazywa tak jak moja ulubiona książka, więc Zielone Wzgórze mnie zachwyciło.
      Dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Spełnienia marzeń i uśmiechu na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Dla Ciebie też wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  4. Droga Aniu! Normalnie nie wiem, od czego zacząć. To może zacznę od tego, że ciesze się, iż mogłam Cię poznać dzięki blogosferze! I mimo że nawet ostatnio po raz pierwszy od 2,5 roku myślałam o zawieszeniu bloga ze względu na to, że czuję, iż nie poświęcam się mu w pełni przez maturę i ten okropny stres. :( Nie odwiedzam innych blogów (kiedyś robiłam to codziennie!) pomimo tego że mam ulubione strony i blogerów, do których po prostu się przywiązałam, których lubię, u których jestem ciekawa, co słychać. Jednak blog jest dla mnie tak ważny i jest tak cudownym oderwaniem od szkoły i nauki, że nie mogę go porzucić. Nawet na miesiąc. Pewnie potem jakoś tak dziwnie byłoby mi wrócić...
    Życzenia już pisałam na kartce, ale nie zaszkodzi powtórzyć, może będą wtedy miały większą moc? :D Wszystkiego najpiękniejszego, mnóstwa miłych chwil, zdrówka, zdrówka, zdrówka, wiary w siebie i spełnienia marzeń!
    Jak dla mnie wyglądasz młodziej niż wskazuje na to wiek, ale nie sądzę, aby był to minus. Mnie ludzie traktują jak dziecko przez to, że staram się być optymistką (ech, wiele osób optymizm utożsamia z infantylnością...). Ale nie przejmuję się tym i dalej staram cieszyć się życiem. :D Dlatego Ty też się nie przejmuj! Zresztą, nie powinno oceniać się człowieka po wyglądzie, liczy się zachowanie i nawet jeśli ktoś wygląda młodziutko, to zachowaniem może udowodnić swoją dojrzałość. :)
    Cieszę się, że przez miniony rok trochę poukładałaś sobie różnych spraw w głowie i w życiu, taki spokój wewnętrzny jest ogromnie potrzebny.
    Aniu, trzymam kciuki za Twoje plany! A i gratuluję tylu wyświetleń bloga! :D Już nie mogę się doczekać, jak po egzaminach będę mogła wreszcie wrócić do blogosfery na 100%, czytać posty na bieżąco... Wybacz mi, że tu do Ciebie nie wpadam regularnie. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty? Serio chciałaś przestać pisać bloga? I co miałabym wtedy czytać???? Uwielbiam Twoje relacje z podróży. Dzięki Tobie polubiłam nawet Nowy Jork i Amerykę (jak na razie nie osobiście, ale zmieniłam nastawienie) i dzięki Tobie zaczęłam czytać trochę o Budapeszcie i myśle, że Węgry są dla mnie bardziej osiągalne niż Stany.
      Wiem, że matura zajmuje Ci teraz bardzo dużo czasu, ale to zrozumiałe. Ile ja się nastresowałam w klasie maturalnej. Chciałam już ją jak najszybciej zdać. Ale teraz (potem na studiach, na początku) będziesz pewnie tęsknić za swoją klasą/szkołą. Ja się bardzo przywiązałam do moich ludzi z liceum i w sumie żałuję, że nie ma teraz 4 klas LO. Mam nadzieje, że w Wakacje będziesz miała dużo czasu na blogi :) No i na podróże.
      Dziękuję za życzenia!

      Usuń
  5. Nieco spóźnione: wszystkiego najlepszego! <3 Ale tylko o dzień, więc nie jest źle :D
    Hm, nie powiedziałabym, że masz już tyle lat. 20 - tyle bym ci dała :D
    Mnie za to dobija, jak mnie pytają o legitymację :D Cieszę się za to, że pytają mnie o dowód :D Co prawda jak się pomaluję, to mogę robić i za 25-latkę, ale głównie dlatego tego nie lubię :/ tzn. malować się :D
    Oby następny rok był dla ciebie jeszcze lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to miłe z Twojej strony ;) Jakoś nawet w sumie nie czuję się na 29 lat, ciągle chce być dwudziestolatką, tylko cyferki się zmieniają, a duchowo wciąż młodo się czuje. Mnie też pytają o legitymację i jak mówię, że nie mam to dziwnie na mnie patrzą (bo w pierwszej chwili sądzą, że zapomniałam np z domu wziąć, po czym dodaję, że ja już skończyłam studia i nie mam legitymacji. Jak po tych słowach pani w kasie na dworcu nadal mi nie uwierzyła to aż nie wiedziałam co robić :) ja bym chętnie kupiła tańszy bilet ale co na to pan konduktor :D Ja też nie przepadam za malowaniem się. Dziękuje, oby dla Ciebie też był dobry rok.

      Usuń
  6. Jeszcze raz wszystkiego dobrego Aniu! Miniony rok był dla Ciebie jak czytam owocny, więc pozostaje mi życzyć Ci, abyś kolejny przeżyła równie dobrze, a nawet i lepiej! PS. Ta zapiekanka i lody o tej godzinie wywołały u mnie ślinotok hah :D. Co do urodzin w szczególne dni - ja mam w Trzech Króli :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, przesyłam Ci spóźnione, ale szczere życzenia urodzinowe! :-) Dużo zdrówka, bo to jest najważniejsze, miłości, przyjaźni, pasji i spełnienia marzeń. Nie przypuszczałam, że masz 29 lat... Piszę całkiem szczerze, że spokojnie wyglądasz o 10 lat młodziej i nie dziwię się, że panie w kasach pytają Cię o dowód. :-) Zazdroszczę. :-) Pięknie opisałaś miniony rok - walkę ze swoimi słabościami, wyjazd nad morze i w końcu pogodzenie się z sobą, akceptację. Myślę, że takie spokojne miesiące są najlepsze i przynoszą najwięcej dobrego. Obyś i w następnym roku zaznała jak najwięcej spokoju, ciepła i pozytywnych życiowych refleksji. :-)

    OdpowiedzUsuń

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...