09 marca 2016

TAG Podróżniczy

Hejka Kochani!

Z braku innych ciekawych pomysłów na post na moim blogu, postanowiłam wymyślić swój kolejny, autorski Tag :) Tym razem nie książkowy, a podróżniczy. Zapraszam do poczytania?


1. Jaki jest Twój ulubiony środek transportu podczas podróży?

No ja nie ukrywam, że kocham podróżować pociągiem. Nie tylko ze względu na moją chorobę lokomocyjną. Po prostu bardzo lubię takie oczekiwanie na pociąg. Lubię posiedzieć sobie na dworcach w różnych miastach (najbardziej podoba mi się dworzec kolejowy w Poznaniu - uwielbiam tam przesiadywać), poobserwować innych podróżnych. W samym pociągu też jakoś dobrze się czuję, nawet jak czasem jest tłok, czasem trzeba stać 2 godziny w polu jak w zeszłym roku w maju pod Tarnobrzegiem z powodu wypadku kolejowego. Wtedy to przestraszyłam się, bo powiedziano nam przez megafon, że to wypadek śmiertelny, tzn nie z naszym pociągiem, ale pamiętam że w tamtym dniu myślałam tylko o tym człowieku, co zginął :( Ale generalnie dobrze wspominam większość moich podróży koleją. 



2. Wolisz podróżować w grupie czy indywidualnie?

Powiem tak, lubię i jedno i drugie. Zwykle podróżuję do moich znajomych lub razem gdzieś jedziemy. Moje podróże są związane też z koncertami, bo kocham koncerty. Wtedy jednak nie wszyscy chcą zwiedzić np jakieś lokalne muzeum czy np rynek. Ale i tak zawsze cieszę sie na jakiś fajny koncert, wtedy można trochę poczuć klimat miasta do którego jadę. Czasem jednak wybieram się też w podróż indywidualnie - jak kiedyś Toruń czy Trójmiasto albo raz w Lublinie byłam sama. Takie wycieczki pokazują mi samej, że umiem sobie poradzić samodzielnie w danym miejscu. 

3. Czy jesteś typem podróżnika aktywnego czy biernego (wypoczynkowego)? 

Już kiedyś w sumie pisałam o tym post. Ja zdecydowanie jestem typem podróżnika aktywnego. Kocham zwiedzanie, przemieszczanie się, jedzenie w różnych miejscach, robienie zdjęć itd. Nawet przesiadywanie w galeriach handlowych w danym miejscu jakoś jest przyjemne. Natomiast nie mogłabym np cały dzień smażyc się na plaży. Jak byłam nad morzem to wolałam sobie zrobić sobie spacerek wzdłuż morza niż leżakowanie ;)


4. Jesteś w podróży i widzisz przed sobą stoisko/sklepik z pamiątkami. Co najczęściej kupujesz z pamiątek?

O ja jestem pamiątkoholiczką czy pamiątkozbieraczką ;) W każdym miejscu, w którym jestem muszę obowiązkowo kupić przewodnik po danym mieście (kocham zwiedzać miasta ;)), mapkę, różne torby pamiątkowe, ostatnio w Sopocie kupiłam też serduszko z muszelkami ;) W sumie staram się kupować coś co będzie przydatne albo coś co będzie mi się kojarzyć z danym miastem. Np poznańskie koziołki :)





5. Gdy wybierasz się w podróż to najpierw czytasz o danym miejscu co można zobaczyć/zwiedzić i to zwiedzasz czy najpierw zwiedzasz a po powrocie do domu czytasz o tym miejscu?

Wiem, że to pytanie trochę skomplikowanie napisałam. Chodzi mi o to, czy jak podróżujecie to "idziecie na żywioł" i zwiedzacie to co wam się w danej chwili zechce zwiedzać czy planujecie wcześniej?

U mnie to zależy :) Zależy od wielu czynników - od tego z kim podróżuje i co mamy w planach zwiedzić. Zwykle też miałam upatrzone jakieś miejsca, które chciałabym zwiedzić. Nie zawsze się udaje, ale fajnie jest też coś zwiedzić tak spontanicznie a dopiero potem czytać o tym. Tak było np ze zwiedzaniem Wejherowa. Co prawda miałam zaplanowaną podróż do Trójmiasta i zastanawiałam się też nad Wejherowem długo. Podjechać tam czy nie? W końcu to niedaleko od Gdyni, nawet skmka jeździ. I jakoś tak spontanicznie pojechałam z Gdyni do Wejherowa. Tam nie było innych turystów chyba poza mną. Na rynku nawet zaczepił mnie jakiś chłopak i zapytał czy jestem turystką i skąd jestem. Potem zaczął  mi chwilę opowiadać co tu najlepiej zwiedzić i pokazał mi piękny park Majkowskiego oraz Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko - Pomorskiej w Pałacu Przebendowskich. Tak mi się spodobało w tym Wejherowie, nawet mimo deszczu, który potem zaczął padać czułam się tam bardzo dobrze. Zaczełam nawet potem trochę czytać o Kaszubach i ich mieszkańcach. W tym muzeum pan, który sprzedawał mi bilet rozmawiał potem z kimś po kaszubsku. Fajnie tak na własne uszy usłyszeć ten język ;) jak sie okazuje nawet samotne podróże mogą być piękne i wcale nie takie samotne ;)




6. Czy lubisz poznawać mieszkańców danego miasta/miejscowości/wsi? Poznawać "zwykłe życie mieszkańców"?

O tak, bardzo lubię. Tak jak napisałam wyżej. Bardzo lubię poznawać. Nie zawsze się udaje nawiązać jakąś dłuższą dyskusję, ale i tak lubię obserwować życie mieszkańców. Ja do tej pory podróżowałam tylko po Polsce, ale bardzo lubię np czytać lub oglądać filmiki czy czytać na blogach o tym jak żyją zwykli mieszkańcy danego kraju/miasta. Każdy rejon Polski i świata ma swój mały świat, swoje zwyczaje. Chociażby ten język kaszubski. Co prawda ten pan nie mówił do mnie w tym języku (i całe szczęście bo nie umiałabym porozmawiać z nim w tym języku, ale zawsze to miło tak mieć kontakt bliski z Kaszubami ;)). Chciałabym mieć więcej czasu i pieniędzy na zwiedzanie innych miast Europy i świata. Bardzo mnie np ciekawi kultura azjatycka - od Chin, Indii, Japonii, Tajlandii i innych krajów tamtego rejonu świata. Mam nadzieje, że na kursie przewodnika po Warszawie poznam takich ludzi, z którymi będę mogła pojechać gdzieś dalej. 

7. Wolisz pakować swoje rzeczy do walizki czy plecaka?

Wiem, że wiele osób uzna to za dziwne, ale zdecydowanie z plecakiem :) Wiem, że walizkę łatwiej ciągnąć, wtedy nie musisz martwić się o ból kręgosłupa, ale szczerze mówiąc nawet nie posiadam walizki. Nawet był czas, kiedy mama chciała mi kupić walizkę, ale jak próbowałam jakąś podnieść to ona sama w sobie była już ciężka. Czasem jest problem np żeby zejść/wejść z nią po schodach lub położyć na półce w pociągu. Ja zdecydowanie wolę plecak. Wiem, że jest napchany po brzegi. Zwłaszcza w podróżach powrotnych, kiedy to mój plecach wzbogacił się o 3 przewodniki, 2 mapki, jedną figurkę koziołków, muszelki, i wszystko inne - a także czasem jedzenie. Kiedyś moja siostra chciała, żebym jej przywiozła rogale marcińskie z Poznania. Innym razem moja przyjaciółka Monika oddała mi swoje kosmetyki. Ale zawsze jednak plecak jest mimo wszystko wygodniejszy. Można powiedzieć, że jest moim atrybutem. Turysta z plecakiem to jest prawdziwy turysta ;) I ja taką turystką sie czuję. 

8. Wolisz krótkie wyjazdy (np. weekendowe) czy długie - tygodniowe/dwutygodniowe

Ja właściwie głównie jeżdżę na krótkie wyjazdy. Nie mam pieniędzy na dłuższe podróżowanie. Ale chciałabym kiedyś np uzbierać sobie pieniądze i np tak z tydzień pobyć w woj pomorskim na Kaszubach i pozwiedzać sobie różne miejscowści - bardzo chciałabym zobaczyć Kartuzy - stolicę Kaszub. Bardzo ciągnie mnie też na Półwysep Helski - fokarium ;) ale pięknie by było. Marzy mi się też żeby objechać pociągiem całą Polskę - oczywiście z "postojami" w większych miastach. Np wyjeżdżam z Warszawy i np jadę do Gdańska.  Zwiedzam Gdańsk. Stamtąd pociągiem do Szczecina. Zwiedzam Szczecin. Potem pociągiem do Zielonej Góry. Zwiedzam Zieloną Górę. Potem Wrocław, Opole, Katowice, Kraków, Rzeszów, Lublin  itd i wrócić do Warszawy. Kiedyś nawet gdzieś czytałam o podobnej podróży. Fajnie byłoby też zrobić kiedyś podobną podróż pociągami do miast Europy - ale się rozmarzyłam :D 

9. Czy lubisz jeść w miejscach, do których podróżujesz?

Oczywiście. Czym byłaby podróż bez zasmakowania miejscowego jedzenia? Każdy region Polski i świata ma swoje przysmaki ;) Tak więc zawsze gdy jestem w Poznaniu nie pogardzę rogalikiem marcińskim a w Toruniu pierniczkami. Nad morzem grzechem byłoby nie zjeść rybki prosto z kutra :D wiem, że do tej pory nie wiele zwiedziłam, ale ciągle wszystko jeszcze przede mną. W ogóle uwielbiam też programu kulinarne pana Roberta Makłowicza. On w swoim programie łączy pasje do podróży z gotowaniem i jedzeniem, pokazuje nam lokalne przysmaki, a ja żałuję, że telewizja jeszcze nie wymyśliła co zrobić, żeby widzowie mogli poczuć smak gotowanych na wizji potraw :D

10. Czy lubisz robić zdjęcia w czasie podróży i czy opisujesz gdzieś swoje przeżycia podróżnicze? 

Oczywiście. Temu też służy mój blog ;) Czym byłaby podróż bez relacji z niej. Teraz to w ogóle człowiek gdziekolwiek by nie poszedł czy pojechał, wszędzie dokumentuje swoją obecność na FB, na Instagramie, Snapie, blogach. Już nawet małe dzieci czasem widzę podczas wycieczek wyciągają smartfony! i robią zdjęcia np zwierzętom w moim zoo :D ja za czasów podstawówki jeszcze nie wiedziałam co to telefon komórkowy ;) i że nim można też robić zdjęcia.

Ale dobrze, że można teraz w taki sposób relacjonować podróże. Ja z chęcią lubię oglądać takie zdjęcia i czytać. Dzięki temu na chwilę można się przenieść do tego miejsca. Np ostatnio przeglądałam bloga Kingi http://kingway007.blogspot.com/ i jej relacje z podróży do Wenecji ;) aż miałam wrażenie jakbym sama tam była. Chcę do Wenecji :D tylko kiedy się to spełni? 


To chyba na tyle. 

Nominuję każdego, kto chciałby odpowiedzieć na moje pytania. Ktoś chętny? :D 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...