28 marca 2016

PODSUMOWANIE MARCA

Jak ten czas szybko leci. Dopiero co pisałam na blogu o podsumowaniu lutego, a tutaj już marzec się kończy. Ale może to i lepiej. Zaczyna się teraz mój ulubiony okres w roku - od kwietnia do końca sierpnia (no może jeszcze kawałek września - wtedy jest złota polska ciepła jesień). Poza tym, już niedługo, 1 kwietnia mam urodziny, a zaraz 4 kwietnia mam pierwszy dzień w nowej pracy. Tak, zrezygnowałam z poprzedniej pracy (nie chcę tutaj pisać powodów, ale za to dostałam propozycje innej pracy, o czym napiszę za jakiś czas, żeby nie zapeszać). Oprócz tego zbliża się koncert Mariah Carey i mój wyjazd do Krakowa. Tak więc będzie się działo.




Co się działo u mnie w marcu? W sumie nie był to jakoś bardzo intenstywny ani bogaty w przeżycia miesiąc. Doczekałam się upragnionej wiosny, ba...nawet w pierwszy dzień wiosny otrzymałam telefon z nowej pracy, którą rozpoczynam 4 kwietnia, tak jak pisałam wyżej. 





Oprócz tego w marcu udało mi się być na dosłownie krótkim wypadzie w Siedlcach, gdzie pojechałam na spotkanie z moim ulubionym Robertem Janowskim ;) 

Oprócz tego zaczęłam częściej wychodzić z domu, szczególnie, że zaprzyjaźniłam się niedawno z moją nową koleżanką - Kingą (która również jest zawodniczką Jaka to melodia?) obecnie mieszka w Warszawie i od czasu do czasu sobie razem wychodzimy np na spacer lub wspólne zakupy, jedzenie itd. Dzięki Kindze mam w końcu kogoś bliskiego z kim mogę wychodzić tu i tam i oderwać się od wszystkich problemów na chwilę. Mamy też w planach wspólny wyjazd do Wrocławia i do jej rodzinnej miejscowości Rabki Zdrój. Może zahaczymy też o Zakopane czy Kraków ponownie ;) 

Kingę mogliście podziwiać niedawno, 6 marca, w Jaka to melodia? w odcinku z panią Marylą Rodowicz ;) 



To chyba na tyle z podsumowań marca. Za to mam nadzieję, że podsumowanie kwietnia będzie bogate w wydarzenia i zdjęcia. Szczególnie tych dotyczących podróży, a te już coraz bliżej. Kocham podróżować. Kupiłam nawet mapy i przewodniki miejsc, do których planuję pojechać. 

Tutaj z przyjemnością mogę Wam polecić 2 warszawskie księgarnie, w których możecie zaopatrzeć się w mapy i przewodniki - jeśli wyruszacie gdzieś w podróż. 

1. KSIĘGARNIA ATLAS 
Al. Jana Pawła II 26 (blisko Hali Mirowskiej)

Jest to wspaniała księgarnia, którą poleciła mi już kiedyś w podstawówce moja nauczycielka geografii. Jest to księgarnia, w której są wyłącznie mapy, przewodniki, książki podróżnicze oraz wszelkie słowniki każdego niemal języka. To samo dotyczy map - chyba można tam znaleźć mapę każdego zakątka na Ziemi :) Co prawda ceny nie są może jakieś niskie, ale za to księgarnia jest bardzo dobrze zaopatrzona. Polecam Wam zajrzeć na stronę internetową tej księgarni. 





Jeśli ktoś jest spoza Warszawy a bardzo chciałby kupić coś w tej księgarni, to można zamówić przez Internet. 

2. DEDALUS (Skład Tanich Książek) 

Warszawa ul. Koszykowa 59, Chmielna 20, Nowy Świat 61, Dobra (Biblioteka UW)

Jest to mała sieć księgarń. Przynajmniej ja wiem, że w Warszawie są dwie - jedna przy ul. Chmielnej róg Szpitalnej, a druga na Nowym Świecie (blisko Świętokrzyskiej). Są też księgarnie w Krakowie, we Wrocławiu, Częstochowie, Bielsku - Białej. Szczegóły znajdziecie tutaj http://dedalus.pl/_cms/view/28/ksiegarnie-stacjonarne.html



Jest to księgarnia, w której można kupić różne książki (nie tylko podróżnicze) po bardzo niskich cenach. Ja w tej księgarni kupiłam bardzo dużo fajnych map (Opola za 2 zł, Poznania za 5 zł - taką większą, taki atlas zwierząt ogrodów zoologicznych za 14 zł). To jest bardzo tanie. Kupiłam też taki ładny przewodnik po Krakowie za 10 zł. Ta księgarnia jest całkiem dobrze zaopatrzona, tak więc fani literatury podróżniczej i turystycznej będą zachwyceni bo i duży wybór i cena bardzo przystępna. 



Tak jak pisałam, w tej księgarni można kupić także inne książki, jest bardzo duży wybór, w niskich cenach. Ja zawsze jak jestem w tej księgarni (chodzę do tej na Chmielnej) to zawsze jest pełno ludzi. 
Tutaj podam wam link do strony internetowej księgarni Dedalus 



A Wam jak minął marzec? Napiszcie w komentarzach, z przyjemnością przeczytam ;)

3 komentarze:

  1. Oj tak, marzec minął bardzo szybko! Dla mnie nie był to zbyt dobry miesiąc, bo odstawiłam na bok bloga, byłam chora, miałam smutne wydarzenia w rodzinie i w ogóle był to dość przygnębiający miesiąc. Dobrze, że już minął!
    Super, że miałaś okazję gdzieś pojechać i kogoś poznać w swoim mieście :)
    Oby kwiecień był dla Ciebie dobrym miesiącem, Aniu :)
    Powodzenia w nowej pracy! I udanych wyjazdów :)
    Ja zawsze plany miast czy jakieś mapy kupowałam w antykwariatach oraz w księgarni Tak, czytam czy jakoś tak :) Duży wybór, a i ceny nie były aż tak wygórowane jak na przykład w uwielbianym przeze mnie Geografie, w którym czuję się jak w raju, ale ceny w ogóle mi się nie podobają! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo się u Ciebie działo, ale marzec jeszcze się nie skończył:) Byłem kiedyś w księgarni Atlas. Niestety ceny nie należą do najniższych. Skład Tanich Książek, muszę tam zajrzeć jak będę w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  3. To cudownie, że dostałas telefon z kolejnej pracy, no i że masz nową kumpelę :)! Trochę się działo u Ciebie w marcu, ale z jednym się zgadzam w 100 % - u mnie też marzec zleciał tak, że nawet nie zauwazyłam :D!

    OdpowiedzUsuń

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...