01 marca 2016

Brak weny twórczej

Hejka Kochani!

Co u Was? Mam nadzieje, że wszystko dobrze. U mnie ostatnio jakiś taki dziwny czas. Nie wiem czemu, ale ogarnia mnie jakaś niemoc, lenistwo. Nawet nie wiem jak to dokładnie określić ten stan ducha :D Może to przez pogodę? Dziś cały dzień pada, zimo, nawet książek ostatnio nie mam chęci ani czasu czytać. Jestem jakaś bardzo senna, nie mogę się na niczym skupić, nawet próbowałam wymyślić jakiś ciekawy temat do napisania postu na bloga ale nic mi nie przychodzi do głowy. Mam kilka fajnych postów do przygotowania np. chciałam zrobić post o papugach, a to wymaga dłuższego siedzenia i pisania na komputerze. Ostatnio za to dużo oglądam filmików you tuberek, odcinków Singielki, myślę nad moim przyszłym życiem. Zwłaszcza, że w tym roku kończę 29 lat, więc "za chwilę" będę mieć 30-stkę. Zupełnie jakoś tego nie czuję, że mam tyle lat. Czasem wydaje mi się, że na zawsze chciałabym pozostać młoda, ale przecież tak nie ma w życiu. Powinnam już wydorośleć, dojrzeć do tego wieku. Przerażają mnie myśli o przyszłości. Zwłaszcza, że jestem singielką. Powinnam się już wyprowadzić z domu, co oczywiście kiedyś nastąpi, jak uzbieram pieniądze, ze znalezionej niedawno w końcu! pracy. Wiele osób już ma za sobą etap wyprowadzki z domu rodzinnego, zwłaszcza gdy ktoś zaczął studia w innym mieście. Ja akurat studiowałam w swoim mieście, rodzice też nigdy mnie "nie wyganiali" z domu, ale ja sama czuję, że powinnam. Z drugiej strony przeraża mnie życie w samotności.  Tak zawsze miałam rodzinę, co innego jakbym miała chłopaka, to bym się do kogoś wyprowadziła. Myślałam o wynajmowaniu pokoju, byłoby taniej, ale nie wiem też czy mieszkać z kimś zupełnie obcym. Z drugiej strony nie mam nikogo z kim mogłabym zamieszkać. Ech...te wszystkie myśli, problemy, decyzje są ostatnio obecne w mojej głowie. Wybaczcie, że dziś tak narzekam, ale czasem muszę gdzieś się "wygadać", przelać na "papier" moje myśli. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się coś ciekawego dla Was napisać.
 
 
 
A może Wy macie jakieś tematy/propozycje na posty, o czym chcielibyście poczytać na moim blogu? Piszcie śmiało :)
Pozdrawiam Was cieplutko - Ania!

5 komentarzy:

  1. To na pewno przez pogodę. Jestem przekonana, że wraz z nastaniem wiosny wszystkim nam wróci wena i dobry humor.:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. również uważam, że to wszystko wina pogody. sama ostatnio jestem bardziej rozdrażniona i przygnębiona, wszystko przez brak słońca, zimno, wiatry i to niecierpliwe oczekiwanie na wiosnę. jestem przekonana, że za miesiąc będziesz miał już o wiele lepszy humor, zwłaszcza, że przecież już pierwsze efekty Twoich postanowień noworocznych widać - jest praca! :)
    co do wyprowadzki z domu to ja od 10 lat mieszkam już poza domem rodzinnym, przeprowadzałam się kilkanaście razy, nie wyobrażam sobie już życia z rodziną pod jednym dachem, ale jedno jest dla mnie pewne - nic na siłę. nie wyprowadzaj się z domu "bo wypada, bo to ten moment, bo mam już tyle lat", tylko zrób to wtedy kiedy będziesz sama czuła taką potrzebę i naprawdę będziesz do tego przekonana. inaczej samodzielne mieszkanie zamiast Cię cieszyć i być powodem do dumy to będzie dla Ciebie męka, stres i nieustanna chęć powrotu na rodzinne śmieci. a po co się tak męczyć psychicznie, prawda? :) gdybym miała coś radzić to powiedziałabym, żebyś wynajęła pokój w większym mieszkaniu - pozwala na posiadanie własnego kąta, własnej przestrzeni a jednocześnie zawsze można się do kogoś odezwać i spędzić z kimś czas gdy zajdzie taka potrzeba. wiadomo, to z kim się mieszka jest swego rodzaju loterią, ale jak się od samego początku wie kogo się szuka to od razu wyczujesz czy z daną osobą będzie Ci choć trochę po drodze. ale tak jak mówię, nic na siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również zwaliłabym wszystko na pogodę, ponieważ chłód, brak słońca, wiatr i deszcz nie pomagają w pozytywnym myśleniu. Oby szybko nadeszła wiosna, a wtedy sama zobaczysz, że wszystko będzie lepiej, a negatywne myśli same się rozwieją. Gdy jest taka pogoda to lepiej nie podejmować żadnych decyzji, ponieważ często mogą być one przytłaczające zupełnie jak widoki za oknem. Pracę już znalazłaś, więc przyjdzie z czasem czas do podejmowania kolejnych decyzji. Myślę, że obecnie już coraz rzadziej słychać, że "wypada" coś zrobić do pewnego wieku, więc nie ma się czym przejmować, przyjdzie czas także na wyprowadzkę z domu. Ja w sumie na czas studiów wyprowadziłam się z domu rodzinnego do Łodzi, w większą część liceum także mieszkałam poza domem rodzinnym, a teraz znów mieszkam z rodzicami, więc jak widać też jestem "na głowie moich rodziców". Wiem, że przyjdzie taki czas, że się wyprowadzę, jednak niestety nie wiem kiedy to nastąpi. Na chwilę obecną musi być tak jak jest. Mogłam w sumie zostać w Łodzi po studiach, ale zdecydowałam się na wyjazd do Niemiec i ponowne zamieszkanie z rodzicami. Gdybyś jednak bardzo chciała się wyprowadzić, to może na początek właśnie jakaś współlokatorka lub współlokator? Choć wiadomo, że nie wiemy na kogo możemy trafić... Każdego rozwiązania są plusy i minusy. Trzymam kciuki, abyś znalazła najodpowiedniejsze dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do mieszkania - czasem mieszkanie w pojedynkę jest w porządku. Nikt Ci nie brudzi, masz wszystko w miejscach ustalonych przez Ciebie. Mnie czasem szlag trafia jak zbieram skarpetki albo po raz kolejny to ja wypakowuję zmywarkę :D. Mieszkać z innymi mieszkałam, 3 lata, 3 różne ekipy, w niektórych było lepiej, w innych gorzej, ale jak mam być szczera to wolałabym już sama niż z innymi.
    Co do wieku - nie martw się! Każdy ma swój czas na różne sprawy i niektórzy zmieniają życie w wieku 18 lat, inni w wieku 30 :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, przesilenie zimowe najgorsze. Nie znoszę tej pory. Sama miałam brak weny. Dziś się zmusiłam do napisania czegoś konkretnego. Mam nadzieje, że szybko przyjdzie wiosna i ciepełko bo zwariuje. Jedyne co mi najlepiej ostatnio wychodzi to spanie. Taka prawda :( Życzę Ci z całego serca, żeby ci się wszystko poukładało tak jak należy.

    OdpowiedzUsuń

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...