15 lutego 2016

Bajmowe Walentynki

Hejka, Kochani! 

Wczoraj były Walentynki. I może to dziwne, ale wczoraj pierwszy raz poczułam to święto tak bardzo mocno :) Zwykle był to dla mnie taki zwykły, szary dzień. Dzień jak codzień. W końcu jestem singielką. Ale gdy tylko  w grudniu 2015 dowiedziałam się o koncercie mojego ukochanego Bajmu w Warszawie i to w Walentynki. 



Wtedy nie zawahałam się ani chwili - musiałam kupić bilet. Dodatkowo moja przyjaciółka ze swoim chłopakiem też kupili bilety i dzięki nim wczoraj miałam cudowny wieczór. Jeszcze nie mam naszych wspólnych zdjęć, ale jak tylko będę miała, to się podzielę. 

Wczorajszy dzień był wspaniały. Już o godzinie 12 mogłam się spotkać z moimi przyjaciółmi. Chwile posiedzieliśmy u rodziny Moniki, u której nocowała, a potem ruszyliśmy na miasto :D Przy okazji zrobiliśmy zakupy w galerii przy Placu Unii Lubelskiej, m.in. kupiliśmy taką piękną różę ;)


W końcu to walentynki ;) Do tego dokupiliśmy piękną karteczkę - wszystko dla Beaty ;)



Po obkupieniu się poszliśmy na Złotą 3 do Fabryki Frytek na pyszne jedzonko ;)



Następnie próbowaliśmy pojechać na Torwar samochodem, ale z powodu pewnych problemów z zaparkowaniem auta na Łazienkowskiej, musieliśmy wrócić się aż do centrum, gdzie znaleźliśmy jedno wolne miejsce a wsiedliśmy w autobus pojechaliśmy nim bezpośrednio na Torwar ;) Takie uroki życia w Warszawie. A jeszcze dodatkowo wczoraj był mecz na stadionie Legii, także wczoraj przejechać i zaparkować w tamtych okolicach to było nie lada wyzwanie ;)

Jednak po szczęśliwym dotarciu na czas! udało się nam wejść na salę koncertową ;) Nie ma to jak wspólna zabawa na koncercie. Mogłam się w końcu wyszaleć przy ulubionej muzyce i w towarzystwie wspaniałych przyjaciół. Dziękuje Moniś - tak wiele radości mi wczoraj dałaś, Ty i Bajm <3 dzięki Wam wiem, że mam na kogo liczyć, że są ludzie, tacy jak Ty Kochana, którzy nie wstydzą się, że mnie widzą i znają. Ty nie oceniasz mnie po wyglądzie ani po zasobności portfela, w którym nie zawsze jest przysłowiowy grosz. Ty zawsze jesteś ze mną, tak jak w piosence Bajmu "Być z Tobą, zanurzyć twarz, w Twych dłoniach i nie doktnąć nigdy dna...nie odchodź, proszę Cię...bo tylko z Toba tak mi dobrze, dobrze jest...tak bezpiecznie czuję się...nie nie nie szukam miłości, ona znalazła mnie". 




Wczoraj dzięki Moniś i Bajmowi poczułam się kochana, poczułam się, że są ludzie, którzy są dla mnie ważni i dla których ja jestem ważna. Miłość ma różne oblicza. A sam koncert też był wspaniały. Składał się z 3 części - w pierwszej Beata zaprezentowała swoje solowe piosenki, w drugiej akustyczne wersje piosenek Bajmu, m.in. Wiosna w Paryżu, Miłość i ja, Być z Tobą czy Różowa kula ;) a trzecia część była już ta bardziej dynamiczna. Kocham wszystkie piosenki Bajmu. Wczoraj po raz pierwszy od bardzo dawna (poza występem w Jaka to melodia?) i koncertem Roberta Janowskiego, poczułam się naprawdę szczęśliwa. Poczułam radość, tą radość, którą zawsze dawały mi muzyka i koncerty <3 

Polecam Wam się wybrać na pozostałe koncerty Bajmu z tej trasy.

Tutaj znajdziecie listę koncertów.

10 komentarzy:

  1. świetnie, że spędziłaś ten dzień w taki sposób jak lubisz i z ludźmi, z którymi dobrze się czujesz. bo to jest najważniejsze w tym dniu :) i ile kolejnych wspomnień do kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już całkiem sporą kolekcję takich wspomnień ;) Ten rok wyjątkowo pozytywnie (jak na razie) mnie zaskakuje.

      Usuń
  2. Powiem Ci, że wzruszył mnie Twój post :) - fantastycznie mieć właśnie takich ludzi wokół siebie! Super, że się świetnie bawiłaś i czułaś szczęśliwa, bo takie dni, takie chwile i wspomnienia pomagają przetrwać w cięższych chwilach (których Ci nie życzę!!!) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Malwina, miło mi,że kogoś wzrusza to, co piszę, to co czuję, szczególnie gdy dotyczy to muzyki, którą kocham i ludzi, z którymi lubię dzielić swój czas.

      Usuń
  3. Przeczytałąm i uśmiech sam pojawił się na mojej twarzy :)! Tak pięknie to wszystko opisałaś i z taką dozą emocji, że aż to wszystko było czuć po stronie czytelnika! Cieszę się, że spędziłaś ten dzień w gronie najbliższych, robiąc to, co kochacie! Oby więcej takich okazji kochana :*!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lubię pisać tak, żeby czytelnicy mogli się trochę wzruszyć ;) Moje życie jest pełne różnych emocji i takimi emocjami staram się dzielić z Wami na blogu. Jak się ma przyjaciół na odległość to każde spotkanie jest jak święto.

      Usuń
  4. Bardzo dobrze, że spędziłaś ten dzień w sposób, który lubisz i z ludźmi z którymi łączy Cię więź. Mam nadzieję, że będziesz miała jeszcze dużo takich okazji w tym roku :) Dobrze,że był to szczęśliwy dzień! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam z zaciekawieniem :) Z pewnością to były najlepsze walentynki :) Ja wybieram się na ten koncert do Włocławka 19 marca. Tydzień po moich urodzinach więc to będzie najlepszy prezent <3 A będę na tym koncercie z przyjaciółką, która tak jak ja uwielbia Bajm i możemy wspólnie słuchać tych piosenek bez przerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne są takie koncerty. Cieszę się,że spędziłaś ten dzień ze znajomymi, nie w domu sama tak jak większość singielków. Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealne walentynki! Kiedy masz dobrych przyjaciół, nigdy nie zostaniesz sama ;)

    OdpowiedzUsuń

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś...