23 stycznia 2016

Singielka

Cześć!

Dziś chciałam Wam polecić pewien serial, który ostatnio bardzo przypadł mi do gustu. Mowa o serialu "Singielka" emitowanego w TVN. 
Przy okazji opowiem Wam trochę o moich doświadczeniach i przeżyciach jako singielki, jak to ze mną było i jest. Potrzebuję dziś napisać na ten temat, mam nadzieję, że kogoś zainteresuje, ale dziś przede wszystkim dla siebie bo potrzebuję (trochę pod wpływem tego serialu) wyrzucić to z siebie. 


Jak wiecie, z poprzednich postów, lubię oglądać telewizję, ale jakąś specjalną fanką seriali nie jestem. Bardziej preferuję programy muzyczno-rozrywkowe oraz przyrodnicze i podróżnicze typu "Kobieta Na Krańcu Świata", "Boso Przez Świat", czy programy kulinarne np Roberta Makłowicza. Mało seriali oglądałam - "Rodzina zastępcza", kiedyś "Na dobre i na złe" (teraz już nie), "Julia" czy "Brzydula". 



Jednak serial "Singielka" zainteresował mnie już ze względu na sam tytuł. A po drugie - jest w nim fajna obsada bohaterów - Julia Kamińska i Filip Bobek - znani mi wcześniej z Brzyduli, zachęciła mnie do jego oglądania. Co prawda nie oglądałam od początku, w tv, tylko w Internecie na TVN Player - gdzie można od początku obejrzeć serial. 

Więc zaczęłam oglądać. I już po pierwszym odcinku poczułam, że ten serial jest inny, może dlatego, że opowiada trochę moją historię. 

Jeśli jesteście ciekawi, tutaj pod linkiem, jest filmik z pierwszego odcinka serialu "Singielka" http://player.pl/seriale-online/singielka-odcinki,3784/odcinek-1,S00E01,53094.html




"Singielka" opowiada o pewnej dziewczynie - Elce, która jest tytułową singielką ;) nawet się trochę rymuje.
Singielka ma dobrą pracę, w redakcji, jest ładną, fajną dziewczyną, ale mieszka sama. Nie może sobie znaleźć mężczyzny swojego życia. Dodatkowo jej mama ciągle się o coś przyczepia do niej. W pracy również nie jest kolorowo, ma problemy z szefową, pisze artykuły, których nie potrafi docenić. Elka ma również siostrę, Natalię, którą z kolei mama chwali, ceni za to, że niedługo weźmie ślub. Matka obu córek nie traktuje ich w równym stopniu, dlatego Elka czuje się gorsza. Zarówno w rodzinie, jak i w pracy. Umawia się z chłopakami, ale nie wychodzi jej to (jestem dopiero na 9 odcinku, więc nie wiem co będzie dalej, piszę tylko to, co do tej pory obejrzałam). Traktują ją jak kumpelkę, dobrą koleżankę, a nie dziewczynę, kobietę! 

Śledząc losy głównej bohaterki (i innych też) mam wrażenie, że dużo mnie łączy z Elką. Ja również jestem singielką. Od zawsze byłam i jestem. Nie wiem, dlaczego tak wyszło, ale wyszło. Przy czym nie jestem singielką z wyboru :( Tak życie mi się ułożyło. Przez wiele lat zastanawiałam się, czemu nie mogę sobie znaleźć drugiej połówki. Inne koleżanki mają chłopaków, mogą chodzić na randki - do restauracji, do kina, na koncerty, do teatrów, mogę jechać razem na wakacjach, mają kogoś kto ich kocha, kto może ich przytulić w trudnych chwilach i cieszyć się z sukcesów. Ja wprawdzie mam przyjaciół, którzy ze mną są, choć teraz często też nie mam z kim wychodzić, spotykać się, czy wspólnie pójść na zakupy. Dlatego zawsze czekam na koncerty, na nagrania Jaka to melodia? i inne okazje, gdzie mogłabym spotkać bliskie osoby. 



Dawniej nie narzekałam jakoś specjalnie na samotność bo miałam co robić, chodziłam do szkoły, zawsze tam miałam znajomych, chodziłam do nich do domu, oni do mnie, zawsze się wspólnie uczyliśmy. Potem na studiach też jakoś tego nie odczuwałam. Po studiach również - miałam pracę i też byłam z ludźmi. 

Ostatni czas przyniósł mi trochę smutnych wydarzeń w moim życiu. Odeszły ważne i bliskie dla mnie osoby. Nie tylko mam na myśli śmierć dziadków i mojego przyjaciela Adasia. Straciłam też kilka osób, które wydawały się mi bliskie, przestały się przyjaźnić, mimo iż im zaufałam. Poczułam, że tak naprawdę nie mam przy sobie nikogo bliskiego. Owszem mam bliskie osoby, które poznałam dzięki programowi Jaka to melodia? lub tych, z którymi jeździłam na koncerty ulubionego zespołu, ale wszystkie te osoby mieszkają daleko, nie możemy się często widywać. A nawet jak ja miałam dużo wolnego czasu to nie miałam pieniędzy na częste podróże. Nigdy też nie miałam okazji pojechać gdzieś dalej, za granicę. Choć marzy mi się np wyjazd do Paryża albo do Włoch. Ale nawet nie mam z kim :( 

Dlatego w ostatnim czasie dużo czasu spędzałam w Internecie, tu poznałam dużo fajnych osób, uwielbiam rozmawiać, pisać do nich. Mam poczucie, że mimo wszystko te osoby są blisko. Jednak tutaj w Warszawie jak chodzę gdzieś na spacer to głównie sama lub z siostrą, czasem są fajne koncerty tutaj a ja też nie mam z kim iść ani do kina. A samemu nie jest tak fajnie. Kilka lat temu wybrałam się na koncert mojego ulubionego Andrzeja Piasecznego, ale byłam sama. I nie ukrywam,że płakałam po cichu podczas koncertu, bo mimo pięknej, ulubionej muzyki, poczułam się samotna, nawet wśród tylu ludzi. 



Jednak w tym roku postanowiłam nie użalać się tak nad sobą. Pogodziłam się z tym,że nikomu się nie podobam, choć nie mam już kompleksów na punkcie swojego wyglądu. Chciałabym po prostu znów żyć aktywnie, jak kiedyś, za czasów studenckich. Nie mogę tylko siedzieć w domu, przed komupterem i płakać. Chcę częściej spotykać sie z tymi bliskimi osobami, które poznałam w Internecie, a mam ich kilka, pisałam o nich kiedyś. Chcę też aktywniej szukać pracy. Będę sama dzwonić na oferty pracy a nie czekać na ich odzew. Nie boję się już zmierzyć ze swoim życiem. Chcę raz na zawsze pożegnać się z moim smutkiem i samotnym życiem. Nie wiem, czy znajdę kiedyś kogoś, kto będzie chciał dzielić ze mną życie. Ale chcę sama sobie pokazać, że życie singielki wcale nie musi być nudne i smutne. 

Mam nadzieję, że jak będę robić za rok takie podsumowanie roku 2016, że będzie to rok aktywny i w pełni szczęśliwy. Bardzo dawno nie czułam takiej siły w sobie do zmiany! Trzymajcie kciuki, jeśli możecie :)



12 komentarzy:

  1. Też jestem singielką. Rozumiem cię jeśli chodzi o samotne wyjścia. Próbowałam, ale ciężko od tak kogoś poznać. I tak samemu nie ma sensu. Jeśli chodzi o chłopaka to myślę, że na wszystko przyjdzie czas! Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lenka ;) To się przynajmniej rozumiemy. No właśnie, nawet jak poznaję kolegów, nawet fajnych, ale oni są albo zajęci albo owszem lubię kogoś ale nie czuję potrzeby, żeby dzielić z nim resztę życia. Tak więc cały czas szukam. Może kiedyś spotkam tego jedynego. Dzięki za kciuki i Tobie też życzę powodzenia ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam ten serial!!! Nawet Adam ze mną to ogląda :D. Normalnie muszę zaliczyć każdy odcinek, choć nie zawsze się to udaje. Czekam aż Elka będzie z Tomaszem hah :D!
    No a co do chłopaków - też przez pewien czas byłam singielką i to nic strasznego :). Nie ma sensu robić czegoś na siłę, na wszystko przyjdzie czas. Buziaki Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała, żeby Elka była z Tomaszem :) Moim zdaniem idealnie do siebie pasują, ale nie potrafią sobie pomóc ;) Ten serial jest dobry nie tylko dla singielek, co z resztą sama napisałaś ;) on jest po prostu śmieszny, fajne zwroty akcji. Wczoraj nadrobiłam 5 odcinków w jeden dzień ;) uwielbiam go. Dziękuję Karolina za miłe słowa, zaczynam teraz inaczej patrzeć na świat. Życie bez pary też może być OK!

      Usuń
    2. A wiesz co jest najlepsze? Że ostatnio miałam babski wieczór, a Adam i tak oglądał singielkę hah :D! Kurde, Tomek teraz się oświadczył Sylwii, no kurde! :D

      Usuń
    3. Bo ten serial bardzo wciąga... jak widać, nie tylko samotne dziewczyny ;-)

      Usuń
  3. Ja też jestem singielką i jestem z tego dumna! I Ty Aniu też powinnaś, bo w naszym społeczeństwie, które za wszelką cenę chce nas kojarzyć w pary, zaślubiać i wiązać, nie jest łatwo od tego odejść. I chociaż samotność może czasem doskwierać, to chyba nie warto szukać kogoś na siłę. Chociaż jak to mówią, gdy przestajesz kogoś szukać, to wychodzisz za mąż ;) Kto wie co się wydarzy w 2016 roku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, chociaż moi rodzice mnie aż tak nie zmuszają do szukania kogoś na siłę, jak mama głównej bohaterki w tym serialu. W sumie najgorzej się czuję, jak za dużo siedzę w domu, a jak wychodzę to inaczej się czuję, a jeszcze lepiej jak podróżuję. Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  4. Nie oglądałam ani jednego odcinka tego serialu, bo w sumie obecnie oglądam jedynie "M jak miłość" regularnie. Niestety w Niemczech nie mam takich możliwości jeśli chodzi o połączenie i czas.
    Co do bycia singielką, to nie ma się czym martwić! Mimo, że to głupio zabrzmi, odradzam też szukanie, bo jednak miłość przychodzi i tak w nieodpowiednich momentach i dlatego sama Cię znajdzie :) Nie ma sensu szukać na siłę.
    Ja obecnie jestem singielką, bo w sumie w ubiegłym roku rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam prawie pięć lat. Miłości nie szukam, bo jeśli będzie chciała, to sama zapuka do mych drzwi po raz kolejny. Ja mogę jej tylko pomagać i od czasu do czasu wyłonić się z domu, aby mieć okazję w ogóle kogoś zapoznać :) Co do samotnych wyjazdów, to nie mam nic przeciwko nim. Zawsze można jechać z koleżanką czy przyjaciółką lub poszukać kogoś w internecie na taki wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to ja jakoś specjalnie usilnie nie szukam, po prostu zastanawiam się czasem, czy ja się nikomu nie podobam, ale może powinnam zacząć doceniać to co mam. W sumie jak się ma chłopaka to też nie zawsze jest tak dobrze, bo jest strach przed rozstaniem czy zazdrość. A tak nie jestem zazdrosna o nikogo ;)
      Jeśli chodzi o wyjazdy to często właściwie jadę z kimś lub do kogoś ale są też miejsca, w które chciałabym pojechać ale nie zawsze znajomi chcą. Bo ja np. lubie dużo zwiedzać a niektórzy bardziej tak na plaży poleżeć czy po prostu pospacerować. Dla mnie podróż to przygoda bardziej :)

      Usuń
  5. Droga Aniu,
    Wyglądasz na osobę miłą i sympatyczną więc myślę że problem tkwi w tym że mężczyźni mogą Cię postrzegać jak dziewczynkę a nie dorosłą kobietę, myślę że nad tym powinnaś popracować (może jakaś zmiana stylu?)
    Oczywiście można być singielką, tylko jeśli trwa to zbyt długo to potem może być problem ze znalezieniem faceta gdyż w Twojej grupie wiekowej zostaną sami żonaci lub rozwiedzeni.
    Tak więc życzę powodzenia w znalezieniu tego jedynego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrzebuję się zmieniać, ponieważ lubię siebie taką jaka jestem i wielu moi przyjaciele i rodzina mówią mi, żebym się nie zmieniała. W miłości i przyjaźni ważne jest, aby kochać kogoś i lubić za to jakim ktoś jest. Najważniejsze jest być sobą :) Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam :)

      Usuń

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko"...