31 grudnia 2015

MOJE PODSUMOWANIE 2015 ROKU

Dziś mamy ostatni dzień roku 2015 - Sylwester. Nie mam żadnych planów, po prostu siądę przed TV i obejrzę cudowny koncert w Katowicach :D Moi znajomi namawiali mnie na ten koncert, ale ja niestety nie lubię zimowych koncertów plenerowych ... za zimno :D ale w przyszłym roku mam w planach dużo koncertów. Przy okazji mogę się podzielić z Wami moimi zdjęciami z mojego warszawskiego ZOO :)



Właśnie, dzisiejszy dzień podobno jest idealny do podsumowania mijającego roku. Jaki był dla mnie rok 2015? Na pewno dużo spokojniejszy niż poprzednie lata. Może nie powinnam tak pisać, ale przynajmniej w tym roku nie straciłam nikogo bliskiego ani z rodziny ani z przyjaciół. Chociaż nadal przeżywam odejście bliskich mi osób - dziadków, mojego przyjaciela Adasia czy śp. dr Marka Kellera, wykładowcy SGGW, mojego promotora, którego bardzo lubiłam i dzięki któremu pokochałam ptaki. Jednak próbowałam się z tym jakoś pogodzić, po woli zaczęłam wychodzić z trudnej choroby - depresji. Nie była ona w sumie u mnie jakoś bardzo dotkliwa, ale jednak brakowało mi sił do życia, do wstania z łóżka, do czytania książek czy nawet słuchania muzyki. Co normalnie pomaga mi zawsze w każdej chwili. 



W minionym roku przełomowym dla mnie momentem był wakacyjny wyjazd nad morze do Trójmiasta. Tam spacerując uliczkami Gdańska czy na molo w Sopocie czy brzegiem morza czułam się bardzo szczęśliwa od bardzo dawna. 



Drugim takim momentem ważnym dla mnie był właśnie występ w Jaka to melodia? I chociaż był to już 4 mój odcinek i bardzo dobrze znam to miejsce, to dopiero w tym roku poczułam się tam tak pewnie, odważniej, nie bałam się kamer :D Dzięki temu jakoś poczułam, że pokonałam jeden z moich lęków - przed występami ;)



Trzecim fajnym momentem było to, że mogłam w końcu znaleźć (choć na krótko) ale dobre i to - pracę w Empiku. Mimo trudności byłam szczęśliwa i zadowolona. Poczułam się znów wartościową osobą i dzięki temu jakoś z większym zapałem będę szukać kolejnej pracy. Mam już pewien plan na przyszłą pracę i rozpoczęcie kursu, który pomoże mi wdrożyć się w nowy zawód. Wszystko w swoim czasie napiszę na blogu :)



Ten rok był też dla mnie ważny ze względu na mojego bloga :) Nie spodziewałam się wcześniej, że blog będzie dla mnie tak ważny, nawet do tego stopnia, że przez pewien czas spędzałam na nim więcej czasu niż na Facebooku :D To dla mnie nowość bo do tej pory nic nie było ode mnie silniejsze od FB :) nic nie było w stanie mnie odciągnąć. Dziękuję tym, którzy tu czasem zaglądają, czasem coś napiszą miłego i mam poczucie, że to co piszę jest dla kogoś ważne, ciekawe a może nawet czerpie jakąś wiedzę. Widzę,że często ludzie czytają u mnie posty dotyczące zwierząt, informacji i ciekawostek o nich :) Bardzo sie cieszę, jeśli komuś się moja wiedza przydała :) Zawsze chciałam się z ludźmi dzielić moją wiedzą. A zoologia jest i moim zawodem i jedną z pasji :D



Jutro podzielę się z Wami moimi postanowieniami noworocznymi. 




A jaki był dla Was miniony rok? Jakie marzenia udało Wam się spełnić?

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że bilans roku jest dla Ciebie mimo wszystko dodatni, to zawsze daje więcej siły i motywacji na przyszły rok co wyraznie widać też w Twoim nastawieniu :) Miejmy nadzieję, że przyszły rok będzie dla Ciebie jeszcze bardziej optymistyczny i wspaniały!
    Ja swój rok też mogę uznać za udany. Nie wszystko się udało, ale to co mi przyniósł na pewno jest mega fajne i mega udane. Oby tendencja była zwyzkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, staram się, mimo wszystko, patrzeć na życie optymistycznie. Nawet jak coś się złego dzieje, to zawsze wiem, że to jest po coś. Chociażby po to, żebym mogła dzięki pewnym doświadczeniom stała się silniejsza i ze zdwojoną siłą planuję walczyć o kolejne cele i marzenia, o których zaraz napisze w kolejnym poście. Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok :)

      Usuń

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś...