27 listopada 2015

POSZUKIWANIE PRACY - CIĄG DALSZY #2

Hej!

Dzisiaj przyszedł dzień, kiedy napiszę co dalej zrobiłam, robię i będę robić, żeby znaleźć pracę.

Nie będę dziś długo pisać, tak żeby tylko mieć "czarno na białym" napisane, co zrobiłam.



  • Po targach pracy, w minionym tygodniu, wysyłałam swoje zgłoszenia do kolejnych redakcji. Głównie z portalu OLX - stamtąd najczęściej mi odpowiadają. 
  • Potem pisałam próbne teksty, ale niestety, pozostały bez odpowiedzi. 
  • We wtorek miałam rozmowę kwalifikacyjną w sklepie internetowym odzieżowym - do pisania opisów ubrań. Rozmowa była miła, z której pani stwierdziła, że umiem pisać. Potem powiedziała, że prześle mi mailem prośbę o napisanie 3 opisów ubrań. Obiecała oddzwonić, gdy napiszę, ale jak do tej pory cisza. 
  • Byłam też w środę na warsztatach z psychologiem, na których pani psycholog mówiła o poczuciu własnej wartości i pewności siebie. Ludzie opowiadali po kolei o swoich historiach zawodowych, o życiu. Dwie osoby płakały na moich oczach. Smutne było to spotkanie, ale trochę mnie to podbudowało. Może nie powinnam tak mówić, ale tzn, że ze mną jeszcze nie jest tak najgorzej. 
  • Wczoraj jednak dopadło mnie załamanie. Napisałam na fB o tym, że tak bardzo potrzebuję pracować a nikt nie chce mnie zatrudnić. Nie spodziewałam się, że tyle bliskich mi osób napisze mi miłe słowa, żebym się nie poddawała, trzymają kciuki. Czasem warto mieć chwilę słabości, by widzieć, że ktoś jest jednak, kto mnie wspiera. 
  • Dostałam też kolejnego maila od pani z mojej uczelni :) Z ofertą pracy, zapytała mnie też "czy interesuje Panią tylko Warszawa?"....potem długo zastanawiałam się i analizowałam jej pytanie. I w sumie, nie jest to chyba takie głupie. Może powinnam szukać pracy w innych miastach, mniejszych. Tam też łatwiej wynająć mieszkanie/pokój, łatwiej się utrzymać, nawet samemu. Dziś też porozmawiałam o tym z mamą i z koleżanką. I chyba wiem, co zrobię. Będę szukać pracy poza Warszawą. Przez 2 lata niczego w stolicy nie znalazłam, a może  jak będę szukać w całej Polsce, to znajdę :)
  • Zaczęłam od spisania adresów i telefonów wszystkich ZOO w Polsce i będę dzwonić w przyszłym tygodniu do tych ogrodów. Potem spróbuję z botanicznymi, albo sklepami zoologicznymi. Zależy mi na pracy przy zwierzętach lub związanych z biologią :) A jak nie uda się to innego rodzaju oferty pracy. 


TRZYMAJCIE KCIUKI!!! :)

15 komentarzy:

  1. ja jestem teraz w bardzo podobnej sytuacji co Ty,Mieszkam koło Krakowa, ale wierz mi że pacy jest mnóstwo, ale mnie też nie chce nikt zatrudnić. W ciągu tygodnia wysłałam już ponad 40 CV i cisza! :-( Nie poddaje się jednak i szukam dalej, Tobie też życzę powodzenia. Jeśli mi się nie uda znaleźć to prawdopodobnie wyjadę za granicę tak jak to było rok temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie witaj w klubie. Właśnie, niby duże miasta - Warszawa, Kraków - ofert bardzo dużo, a jak na złość pracy nie mamy. Znajomi i rodzina spoza Warszawy dziwi się, że "jak to można mieszkać w W-wie i nie mieć pracy przez 2 lata", przecież większość ludzi to do stolicy przyjeżdża za pracą. Jednak ja też nie poddaję się, czasem mam chwilę słabości, załamania, ale dzięki dobrym ludziom, którzy mnie wspierają, staram się nie poddawać, czego i Tobie Kochana życzę. :)

      Usuń
  2. A ze mną taki problem, że po utracie pierwszej pracy nie potrafię się zebrać i szukać czegoś innego. Podłamało mnie to bardzo.... Jednak wiem, że muszę zacząć coś robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie potrafiłam się zebrać do szukania kolejnej pracy, dodatkowo smutne wydarzenia w mojej rodzinie, doprowadziły mnie do stanów depresyjnych, zamknęłam się w sobie. Dopiero w tym roku zaczęłam aktywniej szukać pracy. Nie poddawaj się, kiedyś Ci się uda. Trzymam kciuki.

      Usuń
  3. Dobrze, że masz tyle chęci i tak intensywnie szukasz pracy, trzymam kciuki za Ciebie! Czasem nie od razu udaje się znaleźć dobrą ofertę, jednak wiem, że Ty w końcu trafisz na coś super odpowiedniego dla CIebie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chęci mi nie brakuje, ani rąk do pracy. Nie potrafię tylko przekonać pracodawców do siebie na rozmowach. Nie wiem w czym tkwi problem, bo w ZOO i na stażu, w którym byłam mówili o mnie, że jestem pracowita i lubię pracować. Najlepiej by było, żeby zamiast tych rozmów coś zrobić, wykonać coś, zrobić próbny dzień, w którym sprawdzą, czy się nadaje. Słowami nie umiem pokazać wszystkiego, na co mnie stać w pracy. Dziękuję za kciuki.

      Usuń
  4. Trzymam kciuki :)
    A na gumtree patrzyłaś? :P ja tam szukałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, patrzyłam. Właściwie to na Gumtree i na Olx zaglądam najczęściej. Z tego drugiego portalu mam najwięcej odzewów. Może coś niedługo z tego będzie. Dziękuję za kciuki!

      Usuń
  5. kciuki są trzymane przeze mnie :)
    Zapraszam http://swiatjestpelenmagi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kciuki ;) zajrzę do Ciebie

      Usuń
  6. "-Wkrótce zadzwonimy.
    -Ale ja nie mam telefonu!
    - A my i tak zadzwonimy :)"
    Powodzenia w poszukiwaniu pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, w dzisiejszych czasach zakładają, że każdy ma telefon i Internet. :)

      Usuń
  7. Mam tutaj trochę zaległości (zresztą nie tylko tutaj :/ ), ale podoba mi sie bardzo nowa szata graficzna :)
    Fajnie, że tak dużo robisz, aby znaleźć pracę. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej te działania zaowocowały :)
    Mój kolega po biologii dostał pracę w oceanarium w Gdynii i tam też sie wyprowadził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się w końcu znaleźć pracę. Dziś mam 1 dzień nowej pracy, od 13-21. Jutro jak będę po pierwszym dniu to więcej opowiem o tym :D Dziękuję za kciuki. Nie rezygnuję z pracy w ZOO, w Oceanarium byłam i wtedy zastanawiałam się, czy by się do Gdyni nie przenieść i chociaż spróbować tam zacząć od wolontariatu. Uwielbiam takie miejsca, muszę zwiedzić też Afrykarium we Wrocławiu.

      Usuń
  8. Życzę powodzienia!
    Uważam, że szukać pracę poza Warszawą to dobty pomysł. To też szansa poznać inne miasta.

    OdpowiedzUsuń

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś...