03 listopada 2015

Poszukiwanie pracy #1

Kochani, ten cykl postów kieruję bardziej dla siebie niż dla innych. Potrzebuję jakieś motywacji,dla samej siebie, żeby jakoś monitorować moje kolejne kroki w celu znalezienia pracy.



Jak wiecie, z poprzednich postów, od 2 lat nie mogę znaleźć pracy. Nie żebym nic nie robiła w tym kierunku, wręcz przeciwnie. W ciągu tych dwóch lat, oprócz tego, że zmagałam się z problemami natury psychologicznej, starałam się aktywnie poszukiwać pracy. Byłam na wielu targach pracy, na szkoleniach dotyczących metod poszukiwania pracy oraz jak prowadzić rozmowę kwalifikacyjną, byłam u trzech doradców zawodowych, u pani z biura karier mojej uczelni (która mnie już aż za dobrze zna), wysłałam CV na setki ofert, zatrudniłam się w ramach wolontariatu w zoo, próbowałam swoich sił w telemarkietingu (z marnym skutkiem, ale przynajmniej byłam na ciekawych szkoleniach), zjeździłam chyba prawie wszystkie dzielnice w poszukiwaniu pracy - rozsyłałam CV i Listy motywacyjne. Byłam też na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Mam już tak dużą wiedzę na temat, jak szukać pracy i czego mniej więcej oczekuję od mojej przyszłej pracy, że sama mogłabym doradzać innym poszukującym, ale jak na złość praca nie przychodzi :(. Przynam się że w tym okresie miałam wiele takich momentów, gdy załamywałam się, ale potem znów nabierałam siły do szukania, a potem znów niechęć. I tak na przemian. Nie wiem w czym u mnie tkwi błąd.



Byłam ostatnio na Targach Pracy i Przedsiębiorczości w Pałacu Kultury i Nauki i tam skorzystałam z porady doradcy zawodowego. Opowiedziałam pani o wszystkim. Jak wyglądało moje dotychczasowe poszukiwanie pracy, czego oczekuję na obecną chwilę, a czego na stałe. Przyznam się, że ja mam wiele miejsc, w których widzę siebie w pracy. Owszem skończyłam Biologię, i bardzo marzyłam o pracy w zoo, ale na razie jestem tam tylko na wolontariacie. Większość pracowników zoo jest zatrudnia dopiero po kilku latach pracy wolontariusza. Powiedziano mi, że jak wszystko dokładnie opanuję, nauczę się, to wtedy będą mogli mnie zatrudnić.
Ale do tego czasu nie mogę żyć tylko z wolontariatu. Potrzebuję pracy normalnej. Oprócz pracy w zoo, widzę siebie też w innych miejscach, zawodach, np odkąd mam przyjemność występować w programie Jaka to melodia? czy wcześniej statystować w nim i innych programach, zafascynowałam się światem mediów. Dlatego chciałabym np być asystentką czy pomocnikiem przy produkcji podczas nagrań programów. Jeśli już jesteśmy przy mediach, to również bardzo ciągnie mnie do pisania. Dlatego chciałabym pracować w redakcji. Czuję, że mam predyspozycje do wykonywania takiej pracy. Umiem pisać i lubię to robić, moi znajomi powtarzają mi, że powinnam coś z tym zrobić.



Nigdy nie zapomnę, jak byłam w styczniu 2014 na jednej z rozmów kwalifikacyjnych do pracy w telemarkietingu. I gdy zapytała mnie pani o to, gdzie widzę siebie za kilka lat, to powiedziałam, że albo jako pracownik zoo albo w redakcji czasopism (najchętniej tych o zdrowiu, podróżach lub o zwierzętach). Wtedy pani powiedziała mi, że nie przyjmie mnie do pracy w telemarketingu, bo widzi, że to nie dla mnie. Poradziła mi też, żebym właśnie założyła bloga oraz postarała się o wolontariat w zoo. Bloga - ponieważ dziś Internet jest ważnym źródłem dla tych, którzy poszukują pracowników. Może akurat ktoś czyta mojego bloga i zobaczy, jak piszę. Co prawda, jak na razie nikt taki się do mnie nie zgłosił, ale postanowiłam tego bloga wykorzystać do czegoś innego.



Właśnie do tego, żebym tutaj, sama dla siebie, pisała swoje postępy, kolejne kroki, etapy na mojej drodze w poszukiwaniu pracy.

Tak więc co tydzień, na początku tygodnia będę pisać co zrobiłam.


  • W minionym tygodniu przejrzałam moje wszystkie dokumenty i papiery z tych wszystkich szkoleń i od doradców zawodowych, swoje testy predyspozycji zawodowych i przeanalizowałam, jakie mam cechy, jak pracownik, czego poszukuję, jakie wykazuję zainteresowania zawodowe. 
  • Wypisałam nazwy (plus kontakty)  wszystkich interesujących mnie redakcji czasopism i magazynów. 
  • Napisałam listy motywacyjne do tych miejsc i zmieniłam swoje CV 
  • Wysłałam swoje aplikacje do tych redakcji
  • Postanowiłam na moim blogu opisywać moje kolejne kroki, żeby bardziej się motywować. 

12 komentarzy:

  1. Masz super nazwę bloga! Piosenka jest dobra na wszystko! Z muzyki często czerpię motywacje!
    Może Tobie wpadnie w ucho : https://www.youtube.com/watch?v=Q9uHY4rejFo

    To bardzo dobry zapisywać sobie swoje postępy :) Powodzenia ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kocham muzykę i nie wyobrażam sobie dnia bez słuchania piosenek. Są one niezbędne w moim życiu, pomagają mi nie poddawać się w życiu :) Dziękuję, takie pisanie tutaj bardziej będzie mnie motywować do nie zwątpienia w siebie :)

      Usuń
    2. Mi również miło cię poznać! Ja też będę do Ciebie zaglądać :)

      Usuń
    3. Ostatnio uwielbiam blogi :) I swój i inne. Jak siedzę w Interenecie np. na FB czy przeglądam artykuły plotkarskie czy inne mam poczucie, że jednak marnuję czas, ale jak czytam blogi lub pisze swoje posty to wręcz przeciwnie :D Zawsze można też poznać ciekawych ludzi :)

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł z tym motywowaniem się właśnie na blogu. Sporo ostatnio zrobiłaś w tym kierunku. Trzymam kciuki za znalezienie interesującej Cię pracy :) Ja przez pewien czas pracowałam na poczcie i było to dla mnie ciekawe doświadczenie, bo robiłam coś co mnie interesuje. A chyba taka praca jest najciekawsza i najlepiej się do niej chodzi :) Biolog to chyba osoba, która może pracować na różnych stanowiskach, więc trzymam kciuki i koniecznie pochwal się gdy coś znajdziesz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, niby sporo, ale chyba właśnie nie miałam sprecyzowanego planu do tego "czego szukam" i "jak się za to zabrać". Jednak, skoro udało mi się jakoś systematycznie prowadzić bloga i zdobyć czytelników przez miniony rok (to też nauczyło mnie takiej systematyczności), to i pomyślałam, że w taki sposób będę motywować siebie do nie poddawania się. Oczywiście, co tydzień będę pisać o moich kolejnych krokach. Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  3. jak już pisałam, trzymam kciuki za pomyślne znalezienie pracy. jestem dobrej myśli, zwłaszcza, że - jak widać po tym poście - wiesz dobrze czego szukasz, czego chcesz, jakie są Twoje mocne i słąbe strony oraz predyspozycje. wbrew pozorom to bardzo duże. sposób motywowania samej siebie - bardzo oryginalny, oby tylko ten zapał nie wygasł :)

    sama pamiętam swoje zmagania ze znalezieniem prawdziwej pracy po studiach, nikt nie chciał dać mi szansy a jedyne firmy, które by mnie ewentualnie przyjęły to takie, do których się nie nadawałam. pracowałam na poczcie, pracowałam na recepcji osiedla strzeżonego... w końcu trafiłam do miejsce, które pokazało mi, że nie tylko do pracy w archiwum się nadaję, ale także do innych rzeczy i jakoś tak się to wtedy już potoczyło, że jestem teraz gdzie jestem. mam nadzieję, że i Tobie uda się albo znaleźć tę wymarzoną już teraz pracę, albo trafisz do takiej, która pokaże Ci, że też ją można lubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tym tkwił u mnie największy problem. Często mam nowy zapas energii do szukania pracy, ale potem gdy nie ma odzewu, to popadam w załamanie. Zniechęcam się. Ale postanowiłam walczyć z tym lenistwem i wpadłam na pomysł, że mój blog mi w tym pomoże ;) Będę miała czarno na białym napisane, co zrobiłam, a co powinnam zrobić. Właśnie wielu pracodawcom wydaje sie, że młode osoby to tylko powinny pracować w mało ciekawych miejscach, najlepiej tylko jako stażystka, wykorzystują Cię jak mogą, potem nie dają zatrudnienia, a wtedy traci się poczucie własnej wartości, tracimy chęci na dążenie do naszych marzeń zawodowych. Ale teraz właśnie próbuję coś w tym zmienić. Dziękuję za wsparcie.

      Usuń
  4. Z całej siły trzymam kciuki za znalezienie przez Ciebie pracy. :-) Wiem doskonale jak ciężko jest ją czasami znaleźć i jak potem niespodziewanie może spaść z nieba. :-) Różnie z tą pracą bywa i chyba nie ma jednej złotej reguły, podobnie jak z miłością. Jeśli chcesz pracować w zoo lub gazecie, to może jakiś magazyn/miesięcznik o zwierzętach? Fajnie, że zamierzasz pisać o swoich postępach w szukaniu pracy. To powinna być duża motywacja i dla Ciebie, i dla nas. Życzę Ci powodzenia!!!! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie od poniedziałku zaczęłam wysyłać CV po redakcjach czasopism dotyczących zwierząt oraz o zdrowiu. Tam potrzeba trochę wiedzy biologicznej, a i z pisaniem też u mnie nie najgorzej. Nawet dostałam jeden mail zwrotny z prośbą o napisanie próbnego artykułu. Może coś się uda. Zobaczymy...Dziękuję za kciuki. Każde miłe słowo jest teraz dla mnie bardzo cenne.

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że Twoje działania przyczynią się do znalezienia wymarzonej pracy :) Ja ostatnio też rozglądam się za jakimś zajęciem, więc przeczytałam ten wpis z dużym zainteresowaniem. Niestety nie tak łatwo znaleźć mi pracę, którą pogodziłabym z wymagającym planem zajęć na studiach :/ miejmy nadzieję, że nasze poszukiwania przyniosą skutek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, dziś wybieram się na rozmowę do jednej redakcji, o której opowiem jutro tutaj :D
      Podobno, kto szuka, nie błądzi, więc mam nadzieję, że znajdziemy satysfakcjonującą pracę.

      Usuń

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś...