01 czerwca 2015

Jak zaszczepić w dziecku miłość do zwierząt.

Witajcie, dzisiaj jest 1 czerwca czyli Dzień Dziecka! To ważne święto dla wszystkich dzieci. W związku z tym i ja na blogu chciałam napisać post z myślą o dzieciach. 




Będzie to post o tym, w jaki sposób zaszczepić w dziecku miłość do zwierząt i przyrody. Warto pokazać dziecku, że nie sami żyjemy na tej plancie, że obok nas żyją też inne istoty - zwierzęta, rośliny i inne formy ożywione. W tym poście skupię się bardziej na zwierzętach, gdy zwierzęta są moją pasją i ważną częścią mojego życia. 



W jaki sposób człowiek nawiązuje swój pierwszy bliski kontakt ze zwierzętami? No...to oczywiście zależy, gdzie się mieszka. Jeśli mieszkamy na wsi to kontakt ze zwierzętami jest wręcz na wyciągnięcie ręki, w miastach również jest dużo zwierząt, szczególnie ptaków. Opowiem o trzech sposobach, dzięki którym rodzic może pokazać, umożliwić dziecku poznawanie życia naszych braci mniejszych i pokazać im, że kontakt ze zwierzętami przynosi same korzyści. 

1. TRZYMANIE ZWIERZĄT W DOMU

Jeśli ktoś ma możliwość, warto kupić lub przygarnąć ze schroniska psa lub kotka. Często pies lub kot są jednymi z pierwszych zwierząt, z którym dziecko ma kontakt. I dobrze. Zwierzęta mają pozytywny wpływ na emocjonalny i społeczny rozwój dziecka. Często pies lub kot mogą w pewien sposób zastąpić dziecku rodzeństwo, gdy dziecko jest jedynakiem. Dzięki temu ma towarzysza, może się bawić z psem lub kotem, może go pielęgnować - czesać lub pomagać w kąpieli. Dziecko nauczy się też odpowiedzialności. Podczas spacerów z psem warto wziąć też dziecko, które nauczy się, w jaki sposób się nim zajmować również poza domem. Kotów raczej się nie wyprowadza, ale w domu też możemy umożliwić dziecku kontakt z nim. Przy zakupie psa (lub wzięcia ze schroniska) warto zwrócić uwagę na to, jaki to ma być pies. Przede wszystkim pies powinien być łagodny, taki, który  łatwo daje się "oswoić" dzieciom. 
Jeśli nie wiemy, jakiej rasy ma być pies, warto skorzystać z TEGO PSIEGO TESTU 



Jeśli ktoś nie chce mieć psa lub kota, może wybrać się do sklepu zoologicznego i tam kupić dla dziecka zwierzątko. Może chomik, myszka, królik, a może papużka? Takie, mniejsze zwierzątka też są dobre dla dziecka, ponieważ są małe, dziecko bez problemu może wziąć na rączki, karmić je, przytulać, każdy kontakt ze zwierzęciem jest dobry. Co do rybek mam dwojakie zdanie. Owszem, pięknie wyglądają w akwarium w domu, ale wadą jest to, że dziecko rybki raczej nie dotknie, nie pogłaszcze, a w kontakcie ze zwierzętami, szczególnie w przypadku dzieci jest to, aby mogły ich dotknąć. Taki dotyk ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój psychiczny człowieka, od dawna wiadomo, że głaskanie zwierząt obniża ciśnienie krwi, a także łagodzi stres. Dlatego też zwierzęta wykorzystywane są w terapiach. 

O różnych rodzajach terapii można poczytać pod tymi linkami: 



Przed zakupieniem zwierzęcia, warto jednak wykonać testy alergiczne po to, aby zobaczyć, czy dziecko nie ma uczulenia na sierść. Taka alergia niestety uniemożliwia kontakt dziecka ze zwierzęciem. 

2. SPACERY PO PARKU I OGRODACH ZOOLOGICZNYCH 

Jeśli nie możemy trzymać w domu zwierząt, ze względów ekonomicznych lub zdrowotnych (alergie), to warto pokazać dziecku świat zwierząt w inny sposób. Warto często, w miarę możliwości, zamiast rodzinnych wypadów go galerii handlowych z obiadem w McDonaldzie wybrać się na rodzinny spacer po parku lub ogrodzie zoologicznym. Taki spacer da więcej korzyści i radości dzieciom, a także i rodzicom. Jeśli chodzi o Warszawę, w której mieszkam, na rodzinne spacery polecam 3 parki - Łazienki Królewskie (o których pisałam tutaj), Park Skaryszewski (Tutaj) oraz Park Szczęśliwicki ( Tutaj).  



W tych trzech wymienionych parkach najłatwiej o bliski kontakt dziecka ze zwierzętami. Wszystkie 3 parki posiadają duże zbiorniki wodne (szczególnie wspaniale jest odpocząć nad Jeziorkiem Kamionkowskim w Parku Skaryszewskim). W związku z tym dużo jest tam ptaków związanych ze środowiskiem wodnym. Kaczki krzyżowki, mandarynki, czasem nawet karolinki się pojawiają, łyski, łabędzie, mewy - śmieszki, pospolite i srebrzyste, czasem zdarzają się też nurogęsi albo rybitwy. Uwaga!



 Jeśli karmimy kaczki - błagam! Nie chlebem. Chleb szkodzi kaczkom. Co prawda jedzą chętnie, ale potem ten chleb powoduje zakwaszanie przewodu pokarmowego. Jeśli chcemy karmić kaczki, dajmy im pokrojone warzywa - ziemniaki, marchew, kapustę ( Bez soli!!!). To samo dotyczy łabędzi. Oprócz kaczek i łabędzi, można pokazać dziecku, jak się karmi sikorki, choć te nie wszystkie są tak oswojone, by jadły z ręki. Sikorki najlepiej karmić ziarnami zbóż, gotowanym ryżem. Jeśli karmimy młode ptaki (np jeśli znajdziemy pisklę wyrzucone z gniazda) warto je karmić gotowanym jajkiem - szczególnie białkiem, które jest pełnowartościowe i zapewnia pisklęciu wszelkie niezbędne składniki pokarmowe.  
W parkach miejskich oprócz ptaków, warto zwrócić uwagę także na wiewiórki. Te małe rude zwierzątka są bardzo oswojone, potrafią wejść człowiekowi na nogę czy nawet jeszcze wyżej. Warto mieć przy sobie orzechy, które smakują im wyśmienicie. :) 
Uwaga! Jeśli znajdziemy w parku czy w innym miejscu chorego czy rannego ptaka lub pisklęta bez rodziców, proszę o przywiezienie go samodzielnie lub wezwać straż miejską i zawieźć go do najbliższego ośrodka rehabilitacji ptaków. W takich ośrodkach ludzie zajmują się takimi ptakami, przywracają im zdrowie i zapewniają bezpieczeństwo a potem wypuszczają. 
Ja pracuję w Warszawie w Ptasim Azylu. Pod tym linkiem jest wszytko napisane, co można zrobić z chorym ptakiem. 


Wróćmy teraz do głównego wątku tego postu. Jeśli chodzimy po parku, warto zaopatrzyć się w lornetkę oraz atlas ptaków, dzięki któremu dziecko będzie poznawać gatunki ptaków. Warto się najpierw przyjrzeć ptakom przy pomocy lornetki, a potem zobaczyć w atlasie jaki to ptak nam pięknie zaśpiewał, albo zanurkował w stawie, albo przyleciał :)

Polecam kupić dla dziecka atlas dla początkujących (Pod tym linkiem)

Jeśli chodzi o wycieczki do zoo, to również jest to bardzo dobry sposób na zapoznanie się dziecka ze światem zwierząt. Co prawda tu nie możemy ich dotknąć ani karmić, ale warto jest się zatrzymać przy każdym wybiegu, każdej klatce, popatrzeć, jak się zachowuje, co robi, warto też poczytać tabliczki informacyjne o danym gatunku zwierzęcia - gdzie zamieszkuje w naturze, co je i inne ważne cechy gatunku. 

Zbliżają się wakacje, ciepłe dni, warto je poświęcić na pokazanie dziecku prawdziwego oblicza natury. Zwierzęta są jej ważną częścią. Częścią naszej planety, bez których nie mogłoby istnieć życie na Ziemi. 



2 komentarze:

  1. Od zawsze kochałam zwierzęta, zwłaszcza psy. Już jako noworodek miałam w domu psa, jednak ten zaczął zabierać mi smoczek i musiał zamieszkać na dworze :) Psinka ta była ze mną do szóstego roku życia. Kiedy już jej zabrakło zawsze chodziłam do sąsiadów bawić się z ich psem. Nawet teraz każdego psa na ulicy bym pogłaskała, poprzytulała. Nie wyobrażam sobie nie spędził przynajmniej godziny dziennie z moim psem. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja oczywiście uczę moje dzieci miłości i szacunku do zwierząt. To bardzo ważne żeby wiedziały że każde stworzenie zasługuje na to żeby żyć, że nie wolno ich krzywdzić. Bardzo mądry post Aniu.

    OdpowiedzUsuń

Jak wyrwać się ze szponów depresji

Dzień Dobry :) Jak to dobrze wrócić do blogowania. Ledwo napisałam swój pierwszy post (po długim czasie nieobecności tutaj), a już dziś...