18 maja 2015

Dom Mikołaja Kopernika w Toruniu

Witajcie, dzisiaj chciałabym pozostać jeszcze na chwilę (na moim blogu) w Toruniu, ponieważ chciałabym Wam opowiedzieć krótko o najsłynniejszym mieszkańcu Torunia - Mikołaju Koperniku, a właściwie jego domu. Niewątpliwie Toruń od setek lat słynie z dwóch rzeczy - Piernika i Kopernika. :)




"Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię - polskie wydało go plemię" - to słynne powiedzenie przypomina nam o dwóch ważnych rzeczach. Po pierwsze, o tym, że Mikołaj Kopernik był bardzo ważnym człowiekiem dla świata nauki (szczególnie astronomii). To on odkrył, że to nie Słońce krąży wokół Ziemi (jak się pozornie wydaje), lecz Ziemia krąży wokół Słońca. A drugie, to, że tym wybitnym uczonym jest właśnie nasz rodak - Polak. Mamy być z kogo dumni.




Dlatego więc, będąc w Toruniu, nie wypada nie wstąpić do Domu Mikołaja Kopernika.


Dom Mikołaja Kopernika znajduje się w zespole kamienic na Starym Mieście, przy ulicy Kopernika 15/17. To prawdopodobnie w tym miejscu dnia 19 lutego 1473 roku przyszedł na świat Mikołaj Kopernik.




Historia tej kamienicy sięga czasów średniowiecza, która w XV wieku należała do rodziny Koperników. Dom ten w czasach średniowiecza pełnił dwie funkcje - mieszkalną oraz pełnił rolę magazynu.


Oglądając z zewnątrz kamienice, na pierwszy rzut oka ukazuje nam się wspaniały, ostrołukowy, gotycki portal, przez który możemy wejść do środka.


Do dzisiaj w tym domu zachowały się oryginalne elementy konstrukcji i wyposażenia, np. strop z pierwszej połowy XV wieku pokryty nowoczesną polichromią, a także kącik kuchenny.




OBECNIE DOM MIKOŁAJA KOPERNIKA W TORUNIU funkcjonuje jako oddział MUZEUM OKRĘGOWEGO W TORUNIU

W tym Domu/muzeum można podziwiać eksponaty w ramach stałej wystawy pt. "Mikołaj Kopernik - życie i dzieło".


Ekspozycja muzeum składa się z czterech części:

  • Pierwsza część wystawy ukazuje, jak wyglądał XV-wieczny Toruń. Oprócz tego, pierwsza część jest też poświęcona rodzinie astronoma.

  • Druga część pokazuje okres nauki astronoma.
  • Trzecia część jest poświęcona astronomii - gwiazdozbiorom i mapom nieba, które opracował Mikołaj Kopernik.

  • Czwarta część wystawy dokumentuje wszechstronną działalność Kopernika - inną niż astronomia.
GODZINY OTWARCIA MUZEUM
  • Od 01.10-30.04 Godz. 10-16
  • Od 01.05-30.09 Godz. 10-18
MUZEUM JEST CZYNNE OD WTORKU DO NIEDZIELI

CENNIK BILETÓW
  • Bilet normalny - 11 zł
  • Bilet ulgowy - 8 zł
ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA POZOSTAŁYCH ZDJĘĆ, KTÓRE ZROBIŁAM W TYM MUZEUM


































15 maja 2015

Smaki Torunia, czyli co warto zjeść w mieście Kopernika

Witajcie, dziś przenieśmy się do pięknego miasta Torunia. Miałam przyjemność być w Toruniu w marcu, w pierwszy wiosenny weekend. Byłam w nim właściwie tylko w 1 dniu, bo na drugi dzień jechałam do Poznania, ale zdążyłam zobaczyć to, co chciałam w nim zwiedzić. Napiszę o tym w oddzielnym poście, tymczasem chciałabym napisać, co i gdzie warto zjeść w Toruniu.


Gdy zgłodniejemy po długim spacerze między zabytkowymi uliczkami Starego Torunia, warto zajrzeć do jednej z dwóch pierogarni - Stary Toruń lub Stary Młyn. Ja byłam w Starym Toruniu.


Jest to miejsce, o którym czytałam (zanim przyjechałam do Torunia) dużo pochlebnych opinii. Ludzie zachwycali się podawanymi tam pierogami...zachwyciłam się i Ja! :D

 Pierogi tam podawane są po prostu przepyszne!!! sami zobaczcie na zdjęciu...czy nie czujecie już tego aromatycznego zapachu ? :)

 Wiem, wiem...przez Internet nie można poczuć tego zapachu (a szkoda), ale wyglądają tak jak smakują, czyli REWELACYJNIE!!!

Pierogarnia Stary Toruń słynie z pysznych pierogów z pieca (tzw. Piecuchy). Są to bardzo duże pierogi, zapiekane w specjalnie przyrządzonym, grubym cieście.


Piecuchy można zamówić w bardzo różnorodnych smakach...zarówno na słodko, jak i na słono.
Menu pierogarni Stary Toruń można zobaczyć na stronie w linku poniżej.

http://pierogarnie.com/torun/


Do pierogów możemy zamówić sobie dodatki. Ja uwielbiam sałatki i wszelkie surówki, dlatego zamówiłam sobie mix surówek.

Do pierogów można zamówić sobie również sos. Sosy są również bardzo różnorodne w smaku. Razem z pierogami tworzą idealny duet dla naszego podniebienia :)

Można sobie zamówić 3 sztuk lub 5 sztuk pierogów, przy czym jeden pieróg jest bardzo duży i 3 bardzo mnie nasyciły.

Jedynym minusem jest to, że na pierogi trzeba czekać około 30 minut, ale ten czas oczekiwania rekompensuje nam wspaniały smak tradycyjnych pierogów.


Pierogarnia Stary Toruń znajduje się przy ul. Most Pauliński 2-10.
Natomiast pierogania Stary Młyn znajduje się przy ul. Łaziennej 28/1. Więcej o tej pierogarni poczytajcie na stronie http://www.pierogarnie.com/pierogarnia_stary_mlyn.html



Będąc w Toruniu warto zatrzymać się również przy ulicy Wielkie Garbary 14. Tam możecie zjeść najlepsze lody. Jak dla mnie są to najlepsze lody jakie jadłam.



Lody te kosztowały 4 zł (jedna gałka). Ja zamówiłam 2 gałki i to, co jest widoczne na zdjęciu powyżej to są właśnie 2 gałki. Jedna gałka jest bardzo dużej wielkości (jak na lody). Można je zamówić w wafelku lub w kubeczku. Ja wzięłam w kubeczku, po pomyślałam, że jak wezmę w wafelku to tak wielkie lody zaczną mi się szybko topnieć i będę mieć plamę. Nic z tych rzeczy. Lody są, że tak powiem, bardzo "trwałe", nie roztapiają się i można się długo rozkoszować ich smakiem. Polecam lody o smaku Rafaello.


Jeśli mowa o Toruniu, to grzechem byłoby nie skosztować przepysznych tradycyjnych toruńskich PIERNICZKÓW!!! Przecież Toruń jest miastem Kopernika i...Piernika :D Tak głosi hasło


O toruńskich pierniczkach powstawały nawet legendy, o których możecie poczytać na tej stronie http://www.torun.webd.pl/piernik.html.


Jeśli ktoś chciałby nauczyć się jak się robi takie pierniczki, to jest w Toruniu taka możliwość. Istnieje bowiem Żywe Muzeum Piernika w Toruniu. Szczegóły pod linkiem http://www.muzeumpiernika.pl/
Muzeum to mieści się przy ulicy Rabiańskiej 9.


W Toruniu jest wiele miejsc, w których można kupić tradycyjne pierniczki. Jednak ja wybrałam się na ulicę Żeglarską.


A takie pierniczki najlepiej zjeść siedząc nad Bulwarem Filadelfijskim nad toruńską Wisłą :)

Takie pierniczki są też idealnym prezentem dla rodziny i przyjaciół.

14 maja 2015

Spacer po Rzeszowie

Witajcie, dzisiaj chciałabym Was zabrać na wirtualny spacer po Rzeszowie, w którym to mieście miałam przyjemność być podczas długiego weekendu majowego. Razem z moją przyjaciółką poszłyśmy na bardzo długi spacer po mieście.



Moja przyjaciółka mieszka na rzeszowskim osiedlu Pobitno, toteż stąd zaczniemy nasz spacer.

 
Pobitno znajduje się we wschodniej części Rzeszowa, po lewej stronie Wisłoka. Warto wiedzieć, że przed laty osiedle to nazywane było Powitno (ówcześnie było wsią, nienależącą do Rzeszowa). W okresie konfederacji barskiej 13 sierpnia 1769 roku "na wzgórzach wsi Powitnej" doszło do bitwy wojsk konfederatów barskich z wojskami rosyjskimi. Od tego czasu wieś Powitna zaczęła się nazywać Pobitno.
 
 
Wychodząc z Pobitna, idziemy długą ulicą Lwowską, której przedłużeniem jest Most Lwowski znajdujący się nad rzeką Wisłok. Warto wiedzieć, że jest to już szósty most zbudowany w tym miejscu na Wisłoku.
 
 
Najstarszym mostem istniejącym w tym miejscu był mostem drewnianym, ale zniszczyła go powódź. Kolejne konstrukcje - żelazne i betonowe - zostały zniszczone przez Rosjan (w czasie I wojny światowej) i  Niemców ( II wojna światowa).
Piąty most został zbudowany  jako tymczasowy (drewniany) przez saperów Armii Czerwonej. Dotrwał on aż do 1962 roku, gdy został zbudowany obecnie istniejący Most Lwowski.

Wisłok jest rzeką płynącą w południowo-wschodniej Polsce. Długość jej wynosi 220 km. Wisłok jest rzeką o charakterze górskim - o wartkim biegu i licznych przełomach. Swoje źródło ma w Beskidzie Niskim, zaś wpływa do rzeki San.

     fot. forum.tvp.prv.pl


Rzeszowianie bardzo lubią spędzać czas nad Wisłokiem. Szczególnie w ciepłe pory roku, kiedy to spacerują, siedzą lub jeżdżą na rowerach wzdłuż bulwarów rozciągających się wzdłuż rzeki.
Jest to jedno z ulubionych miejsc wypoczynku dla mieszkańców miasta.



Idziemy dalej wzdłuż Al. Józefa Piłsudskiego i mijamy Plac Wolności.

Moja przyjaciółka Monika na tle Placu Wolności :)


Plac Wolności jest to dawny Rynek Nowego Miasta w Rzeszowie. Przez pewien czas rozwijała się tam osada z własnym systemem obronnym i komunikacyjnym. Powstała tam też Synagoga Nowomiejska. Przed II wojną światową rynek ten nosił nazwę Placu Piłsudskiego, zaś obecną nazwę nadano po wojnie.

Przemieszczając się dalej Aleją Piłsudskiego mijamy po drodze budynek Sądu Apelacyjnego, który został wybudowany w 1955 roku.


Idąc dalej widzimy kładkę dla pieszych, która jest wybudowana nad skrzyżowaniem aleją Piłsudskiego z ulicą Grunwaldzką. Z tej kładki widać panoramę Rzeszowa i najsłynniejszy pomnik w Rzeszowie - Pomnik Czynu Rewolucyjnego.


W pobliżu pomnika znajduje się Galeria Rzeszów.


W tej galerii warto się zatrzymać na seansie w Kinie Helios. To już mój stały punkt programu, gdy jestem w Rzeszowie z przyjaciółką Moniką :D





Potem warto udać się na plac znajdujący się przy Klasztorze oo. Bernardynów.

Jest tam przepiękny ogród, w którym można wypocząć po spacerze, usiąść na ławce, porobić zdjęcia i wsłuchiwać się w rytm miasta Rzeszowa.


 
 
 
 
 


Gdy już odpoczniemy. możemy przejść się ulicą Grunwaldzką.



Idąc tą ulicą mijamy zabytkowe kamienice - większość z przełomu XIX i XX wieku. Najstarsze z nich sięgają XVIII wieku.


W dawnym budynku Wyższej Szkoły Żeńskiej (ul. Grunwaldzka 13) mieści się obecnie Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Rzeszowskiego.


Warto się zatrzymać na ul. Grunwaldzkiej 5 w Fabryce Pizzy i Pierogów ( o której pisałam TUTAJ)


Następnie idziemy w stronę Rynku.

Rzeszowski Rynek był i jest nadal centralnym punktem życia mieszkańców miasta.

W przeszłości na Rynku odbywał się handel. Sprzyjało temu korzystne położenie.


Zasadnicze znaczenie miał wielki trakt międzynarodowy (zwany ruskim) biegnący ze Lwowa do Krakowa i dalej do Wrocławia i Lipska. W XV wieku, po odzyskaniu przez Polskę dostępu do Morza Bałtyckiego, ożywiła się wymiana handlowa na linii północ-południe.

Wielki handel odbywał się podczas jarmarków. Najstarsze jarmarki sięgają jeszcze czasów założenia miasta. Rozkwit handlu na rzeszowskim rynku spowodował, że pod rynkiem i kamienicami wybudowano piwnice, w których przechowywano (magazynowano) towary.


Dziś te piwnice można zwiedzać w ramach Podziemnej Trasy Turystycznej w Rzeszowie przy Rynku 26. Więcej o tej trasie napiszę w oddzielnym poście.



Nasz spacer po Rzeszowie będziemy kontynuować kierując się (idąc z Rynku) w stronę ulicy 3 maja.

Wcześniej jednak zatrzymajmy się przy placu Farnym, przy którym znajduje się Kościół św. Wojciecha i św. Stanisława. Jest to najstarsza budowla w Rzeszowie. Świątynia ta istniała już przed 1363 rokiem (wtedy jako Kościół pw. św. Feliksa i św. Adaukta).



Idąc dalej, przy wylocie z placu Farnego i ul. Moniuszki znajduje się budynek Poczty Polskiej.

W latach 60 XX wieku w tym miejscu istniał klub "Łącznościowiec",  w którym Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska i Stanisław Guzek (Stan Borys) utworzyli zespół.

Początkowo zespół nazywał się Blackout,a w 1968 roku zmieniono na Breakout.

Na ulicy 3 maja znajduje się pomnik Tadeusza Nalepy


Ulica 3 maja jest reprezentacyjną ulicą Rzeszowa. Na tej ulicy znajduje się najdłuższa kompozycja architektoniczna (której niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia) XVIII wiecznej Polsce. Był to zespół budynków - klasztoru, kościoła i kolegium oo. Pijarów. Obecnie w budynku dawnego klasztoru znajduje się Muzeum Okręgowe w Rzeszowie. Obok niego znajduje się kościół parafialny pw. św. Krzyża. Natomiast w dawnym kolegium funkcjonuje I LO im. ks. Stanisława Konarskiego.


Idąc dalej, dojdziemy do kolejnego ulubionego miejsca mieszkańców Rzeszowa - multimedialnego parku fontann (nie mam zdjęcia niestety). Powyżej znajduje się Pałac Letni Lubomirskich.


Dalej idąc ulicą F. Szopena mijamy Filharmonię (w której byłam na koncercie).


Filharmonia Podkarpacka im. Artura Malawskiego została otwarta w 1973 roku. Budynek filharmonii jest znakomitym przykładem architektury modernistycznej. Filharmonia jest budynkiem dwukondygnacyjnym, a sala koncertowa mieści obecnie 777 miejsc dla publiczności.


Następnie wracamy się ulicą Szopena i idziemy cały czas - równolegle do Wisłoka (ale nie bezpośrednio) i skręcamy w ulicę Naruszewicza i przechodzimy przez Most Narutowicza.



Początkowo była tu betonowa kładka, ale niedawno została dobudowana stalowa konstrukcja mostu. Pomalowano ją na kolorowo i odtąd jest nazywany Mostem Tęczowym.

Następnie idziemy ulicą Tadeusza Rejtana wzdłuż i dochodzimy do ulicy Lwowskiej.

Tam możemy się zatrzymać w Pizzerii Laguna. Przyrządzają tam pyszną pizzę, która jest najlepszą pizzą, jaką jadłam do tej pory :)

Więcej o pizzerii można poczytać tutaj - http://www.pizzeria-laguna.pl/

Można ją zjeść na miejscu w lokalu, wziąć na wynos lub zamówić do domu.

I w ten sposób kończymy nasz długi spacer po Rzeszowie. Na kolejne spacery po innych miastach zapraszam w kolejnych moich postach.

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko"...