07 marca 2015

CIEŃ WIATRU

Witajcie, dzisiaj również chciałam Wam opowiedzieć o jednej z najlepszych książek, jakie przeczytałam ostatnio i chętnie podzielę się z Wami moją opinią. Mam na myśli powieść Carlosa Ruiz Zafona - "Cień wiatru". Zapraszam do poczytania i komentowania, co sądzicie o tej książce, jeśli czytaliście?

Fot. lubimyczytac.pl 

 Długo przymierzałam się do tej książki, czytając różne, pełne zachwytów opinie na jej temat. Gdy trzymałam ją w ręku i zobaczyłam,że długa to się ucieszyłam - będzie co czytać. Przeczytałam ją w tydzień, wieczorami. I początkowo powieść nie robiła na mnie większego wrażenia. Ot taka zwyczajna powieść o chłopcu, który zaczytał się w pewnej książce i postanowił odszukać inne jego książki na Cmentarzu Zapomnianych Książek. Ta zwykła niewinna dziecięca ciekawość z czasem przerodziła się w prawdziwą detektywistyczną zagadkę. Chłopiec, czyli Daniel, syn księgarza, kiedy podrósł i miał już 18 lat, zaczął się interesować Julianem Caraxem - autorem "Cienia wiatru" już na poważnie. Odnajdywał i spotykał się z kolejnymi osobami, które miały do czynienia z Julianem. Daniel dowiaduje się coraz to nowych informacji na temat jego ulubionego autora, które, jak potem się okazało, nie są prawdziwe. Nie będę zdradzać szczegółów, bo może nie wszyscy czytali i nie będzie już dla was takie ciekawe, a warto poczytać. Daniel, a także i my, czytelnicy, coraz bardziej zagłębialiśmy się w życie Caraxa, miałam wrażenie,że to on jest głównym bohaterem powieści, a nie Daniel. 
W powieści przewija się bardzo wiele postaci, związanych zarówno z Danielem jak i Caraxem, czasem już się sama w tym gubiłam, kto jest kim. Książka jest bardzo wciągająca, choć jest w niej wiele elementów grozy, szczególnie Inspektor Fumero wzbudzał także we mnie strach i niepokój w każdym wątku, w którym się pojawiał. Co za zimny i okrutny człowiek, którego "pasją" jest zabijanie. 
W powieści bardzo podobał mnie się wątek przyjaźni Daniela z Ferminem, pomocnikiem w księgarni, którego Daniel poznaje jako bezdomnego człowieka, a z czasem przyjmuje go do pracy wraz z ojcem. Przyprowadza go do domu, kąpią go wspólnie, dają czyste ubrania i człowiek wygląda jak nowo narodzony. Dostaje od nich drugie życie i do końca są wiernymi przyjaciółmi. Ta scena z przygarnięciem Fermina bardzo mnie wzruszyła. Powiedzcie, ile osób z nas przyjęłoby do własnego domu bezdomnego i żebraka ? Ja sama też bym się obawiała. Ale Daniel i ojciec dali mu drugą szansę, drugie życie. To jest szlachetne. 
O książce mogłabym wiele napisać, wiele poruszyć wątków, bo jest wielowątkowa. Co prawda powieść nie jest w moich klimatach, zdecydowanie bardziej wolę książki, takie jak "Życie Pi" albo "Ostatni tancerz Mao", albo "Kwiat pustyni" takie w których bohater zmaga się z życiowymi problemami, często przezwyciężając swoje słabości,w  końcu dochodzi do celu. W "Cieniu wiatru" było za dużo scen zbrodni, za dużo krwi przelanej. To trochę nie dla mnie,ale mimo to też byłam ciekawa kim jest Carax i tak myślałam,że Daniel go w końcu odnajdzie. A co ciekawe, sam Julian też szukał Daniela :) W życiu nie ma przypadków. Wszystko co robimy, ma jakiś określony cel.

1 komentarz:

  1. Ta książka mnie zaczarowała. Od razu pokochałam Zafona. Polecam jeszcze Gra anioła i Więzień nieba, Niesamowite książki. Trudno mi opisać co czuje czytając jego ksiażki. Obłędnie facet piszę. Jeszcze Marina jest i dwie książki dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...