28 października 2014

Moniś

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić moją przyjaciółkę Moniś, która jest wyjątkową osobą i zasługuje na notkę na moim blogu.
My w kinie w Rzeszowie (Titanic) 

Moniś jest moją przyjaciółką od kilku lat, poznałyśmy się na forum naszego ulubionego zespołu Bajmu. Następnie nasza znajomość pogłębiła się...także na Facebooku, a niedługo potem spotkałyśmy się po raz pierwszy w cztery oczy na naszym pierwszym wspólnym koncercie Bajmu w Warszawie w grudniu 2010 roku.
Uśmiech Moniś :)
Moniś mieszka w Rzeszowie, czyli bardzo daleko ode mnie, ale nam odległość nie przeszkadza. Staramy się spotykać jak najczęściej jest nam to dane. Kiedyś częściej się widywałyśmy, obecnie, z różnych powodów, nieco rzadziej, ale robimy wszystko by być blisko siebie. Swego czasu, w 2012 roku spotkałyśmy się nawet 10 razy :D

Bracia (Szczepanik) i Siostry (Bajmowiczki ;) )
Moniś jest wspaniałą przyjaciółką, odkąd ją poznałam, to poczułam od razu w sercu coś wyjątkowego, co pozwoliło mi otworzyć się przed nią. Zobaczyłam,że jest ciepłą i serdeczną dziewczyną, a jej uśmiech sprawił,że i ja stałam się dzięki niej pogodniejszą osobą. Kiedyś byłam ponurakiem i nie uśmiechałam się tak często jak dzisiaj. Wiele razy brakowało mi takiej prawdziwej przyjaciółki od serca, z którą mogę być szczera, opowiedzieć o moich pasjach i o moim życiu, które nie jest usłane różami. Ale Monisia wiedziała od zawsze,że kocham muzykę i Bajm i dzięki niej zaczęłam jeździć na ich koncerty. Dzięki niej spełniły się moje marzenia i od kiedy ją znam mogę dzielić swoją pasję właśnie z nią. Najwięcej czasu zajmuje nam rozmowa o Beacie i o koncertach, bo to dla nas ważna przestrzeń w życiu, ale nie tylko. Razem byłyśmy już na wielu koncertach, nie tylko na Bajmie, ale też na Pectusie i Juli. Lubię bawić sie przy muzyce w jej towarzystwie. Z Moniś byłyśmy też na castingu do Bitwy na Głosy w Lublinie w 2012 roku, a wcześniej w Dzień Dobry TVN na spotkaniu Beaty z fanami w kawiarence DDTVN. Dzięki Moniś spełniło mi się też inne marzenie dotyczące Beaty, ale tego nie mogę zdradzić. To nasza tajemnica. :)
My w Lublinie

My w Lublinie 

My w Lublinie na Grodzkiej ;)


Dziękuje Ci Moniś, jesteś najlepsza! Dzięki Tobie tak wiele się zmieniło w moim życiu. Przywróciłaś mi wiarę w marzenia, pokochałaś mnie jak siostrę, tak jak ja Ciebie, codziennie masz dla mnie czas, nawet napisać krótką wiadomość, o czymkolwiek. Dziękuję Ci za to,że mogłam być z Tobą w tych wszystkich miejscach, w których byłyśmy. I mam nadzieję,że w jeszcze wielu miejscach będziemy. Jeśli czytasz te słowa, to chcę Ci napisać, że przepraszam Cię za to, jeśli kiedyś byłam dla Ciebie niemiła, nie zawsze chciałam rozmawiać, miałam czasem trudne chwile, w których potrzebowałam pobyć sama. Ale wiedz,że nigdy źle nie myślę o Tobie. To ja byłam złym człowiekiem, gdy zamykałam sie chwilowo. Chcę sie zmienić dla Ciebie, chcę Cię zawsze bronić, być z Tobą na dobre i na złe. Ty nauczyłaś mnie czym jest prawdziwa przyjaźń. Ty mi pokazałaś jakie to piękne uczucie, choć wymaga wielu lat pielęgowania go, zrozumienia drugiej osoby, pozbyciu się wewnętrznego egoizmu, obaw, nabrania zaufania, ale dzięki Tobie tak wiele zyskałam.
W Warszawie przed koncertem Bajmu - pierwsze nasze spotkanie

Spacerek po Warszawie 


Koncert Bajmu w Warszawie


Tu my z naszą koleżanką Iwoną :) w Płocku na spotkaniu z Bajmem w empiku
Dziękuję Ci też za ostatni pobyt u mnie. Za wspólny koncert, za nasze dłuuuugaśnie spacery po Warszawie, za frytki, sałatkę, za lody, za wszystko, co razem robiłyśmy. Dziękuję Ci,że miałaś czas i do zobaczenia wkrótce ;) Poczułam,że jesteś częścią mojej rodziny i zawsze już będziesz dla mnie rodziną. :) Bo przyjaciele to rodzina, którą sobie wybieramy sami :)
My w Rzeszowie


My w Rzeszowie na Rynku


My w DDTVN na spotkaniu z Bajmem ;)

1 komentarz:

  1. Wzruszający wpis. ;-) "Nie odchodź, proszę Cię, bo tylko z Tobą tak mi dobrze, dobrze jest, tak bezpiecznie czuję się." ;-) :-) <3

    OdpowiedzUsuń

Christiane F - Życie mimo wszystko

Cześć!  W dzisiejszym poście przychodzę do Was z recenzją książki, którą przeczytałam ostatnio. Była nią "Życie mimo wszystko"...