26 października 2014

Koncert Bajmu w Warszawie - Relacja

Cześć Kochani, wybaczcie,że wczoraj nie było żadnego postu,ale byłam zajęta. Przygotowywałam się do koncertu mojego ukochanego zespołu Bajmu oraz przyjechała do mnie moja przyjaciółka z Rzeszowa, więc nie było chwili, by usiąść do komputera.

Tymczasem dziś przygotowałam dla Was relacje z wczorajszego koncertu. Otóż był to koncert w ramach trasy koncertowej "BAJM - AKUSTYCZNIE I ELEKTRYCZNIE". Jest to kontynuacja zeszłorocznej, jubileuszowej trasy koncertowej, na której zespół śpiewa specjalnie przygotowany repertuar. W zeszłym roku trasa ta cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, dlatego Bajm zdecydował się na jego kontynuację także w tym roku.

Bajm to jeden z najlepszych polskich zespołów, a zarazem jest moim ulubionym zespołem, na którego czele od zawsze stoi oczywiście Beata Kozidrak, która porywa fanów na koncertach. Jej głos potrafi zarówno wzruszać jak i przyprawić o ciary na plecach :) Tak potrafi tylko ona.

Wróćmy jednak do wczorajszego koncertu, który był połączony razem z występem Kabaretu Neo-Nówka, którzy zaprezentowali swoje najlepsze skecze, które bardzo wszystkich rozbawiły.

Jednak publiczność nie mogła się doczekać koncertu Bajmu, który nastąpił po 20-minutowej przerwie. Gdy tylko pojawiła się Beata na scenie, od razu ruszyłam ze znajomymi pod scenę, by lepiej widzieć zespół i lepiej czuć muzykę i bawić się, bo ja nie umiem słuchać Bajmu na siedząco. Nawet ballad. Jest to pewnego rodzaju oddawanie szacunku zespołowi, który bardzo kocham i bardzo wpłynął na moje życie.

Bajm zaczął koncert od części akustycznej, w której zagrali ballady albo piosenki w zmienionych nieco aranżacjach. Beata zaczęła śpiewać "Płomień z nieba" i od razu się zachwyciłam. Nigdy nie słyszałam tej piosenki na koncercie, a nie ukrywam,że bardzo lubię, jak również całą płytę "Płomień z nieba". Z tej płyty Beata zaśpiewała również "Tą samą chwilę", ale to już w części elektrycznej. Następnie zespół zaprezentował kilka utworów z solowych płyt Beaty - "Taka Warszawa", "Siedzę i myślę", "Biały stół" i "Żal mi tamtych nocy i dni".


 Oprócz tego w części akustycznej mogliśmy posłuchać takich piosenek jak "Jezioro Szczęścia", "Ja" oraz łagodną wersję piosenki "Dwa serca dwa smutki". Z części akustycznej pamiętam jeszcze piosenkę "Lola lola", którą też bardzo lubię i zawsze chciałam usłyszeć na koncercie. Genialna piosenka :)
To ja z koleżankami na koncercie - Asią i Monisią :)
Po części akustycznej była część elektryczna,  którą mogliśmy od razu poznać po dynamicznym wstępie do piosenki "Biała armia". Bardzo lubię tą piosenkę na koncertach. Zawsze powoduje,że publiczność bardzo się rozkręca na koncertach i tak też było tym razem. W tej drugiej części mogliśmy usłyszeć m.in. "Dziesięć Przykazań", "Krainę Miłości" (kocham tą piosenkę z dwóch powodów, za głos Beaty w końcówce piosenki oraz za słowa "czasami warto wybaczyć, czasami warto wrócić...zapomnieć, co było złe, malować dni najpiękniej jak się da....ZRÓBMY TO DLA MIŁOŚCI JESZCZE RAZ"). Bardzo się wzruszyłam, słysząc te słowa. Wiele razy nie mogąc komuś czegoś wybaczyć, słuchałam tej piosenki i wtedy rozumiałam,że mimo wszystko ludziom trzeba przebaczać i być w zgodzie nawet z tymi, którzy nie do końca byli po naszej stronie. Dziękuję Ci Beatko za te słowa !

Wracając do piosenek z koncertu, wczoraj można było usłyszeć także "Co mi Panie dasz?" (kocham tą piosenkę na koncertach), "Myśli i słowa" (na płycie bardzo ją lubię, jednak na koncercie mogliby sobie odpuścić). Za to wspaniale,że Bajm przypomniał nam piosenkę "Być z Tobą" z tej samej płyty "Myśli i słowa" (to było w części akustycznej). Kocham również tą piosenkę, ponieważ kojarzy mnie się z moją przyjaciółką Monisią. Zawsze podczas jej słuchania myślę o Tobie Kochana i o naszej przyjaźni. Zawsze kiedy jestem blisko Ciebie to czuję się wspaniale i dobrze. Nigdy mnie nie opuściłaś w trudnych chwilach i dziękuję,że mogłam razem z Tobą posłuchać tej pięknej ballady ("Być z Tobą...zanurzyć twarz...w Twych dłoniach...i nie dotknąć nigdy dna...nie odchodź....proszę Cię....BO TYLKO Z TOBĄ....TAK MI DOBRZE DOBRZE JEST....TAK BEZPIECZNIE CZUJĘ SIĘ....NIE NIE...NIE SZUKAM MIŁOŚCI....ONA ZNALAZŁA MNIE") <3

Pamiątkowe bilety
Z części elektrycznej głęboko w pamięć zapadła mi piosenka "Małpa i ja", której zazwyczaj słucham samotnie, w domu, w ciemnym pokoju, kiedy chcę się z czegoś wypłakać. Ta piosenka jest dla mnie bardzo ważna...wiele razy podnosiła mnie na duchu, kiedy było mi źle. Drugą taką piosenką od zawsze z repertuaru Bajmu jest też "Łąki pełne snów". Mam nadzieje,że to też kiedyś usłyszę na koncercie. Wracając do "Małpy" jest to piosenka-legenda. Fani domagają się jej na koncertach i ja również. Na Bis Bajm właśnie to zaprezentował. Oprócz tego na Bis dostaliśmy także "Józka" :) Nie pamiętam, jak sobie przypomnę to dopisze.

O koncertach Bajmu długo by przyszło mi opowiadać i o samym zespole. Musielibyście przygotować się na czytanie wielostronicowej powieści ;) Ale w kilku zdaniach chcę Wam opowiedzieć o zespole Bajm.

Jak każdy wie, a może i nie, nazwa BAJM wzięła się od początkowych liter założycieli zespołu, czyli B (Beata Kozidrak), A (Andrzej Pietras), J (Jarosław Kozidrak) i M (Marek Winiarski). Zespół powstał w roku 1978 i zadebiutował piosenką "Piechotą do Lata", którym to przebojem wygrał festiwal piosenki w Opolu.....wiem, wiem. Tak, drugie miejsce zajęli, ale dla mnie i tak wygrali. A tym samym stali się popularni w Polsce, a to jest już wygrana! I tą wygraną cieszą się do dziś. Do dnia dzisiejszego ich popularność trwa i kolejne pokolenia ludzi zakochują się w Beacie i jej muzyce. Ta miłość do Bajmu często trafia do ludzi jak grom z jasnego nieba. Nagle ktoś znajduje się przypadkowo na ich koncercie, albo posłucha jakiejś piosenki i już jest na zawsze zakochany w jej piosenkach. I niby Beata śpiewa,że życie nie jest magią ;) a tu prosze...wystarczy,że coś zaśpiewa, a ludzie nie mogą oderwać od niej oczu i uszu ;)

Ja również jestem wielką fanką tego zespołu. Już 14 lat trwa we mnie ta miłość. Chciałabym,żeby trwała dalej. Bajm wiele dla mnie znaczy, nie tylko pod względem muzycznym. Wiele razy muzyka i teksty piosenek Bajmu trafiały do mojego serca, pomagały podnosić się, gdy upadałam i nie dawałam rady wstać. Kiedy życie bolało, wtedy balsamem zawsze była dla mnie muzyka Bajmu. Również w dobrych chwilach słucham Bajmu, lubię cieszyć się moimi sukcesami wraz z tą muzyką, która zmieniła mnie na zawsze. Dzięki muzyce Bajmu stałam się wrażliwa, kochająca, dzięki muzyce Bajmu znalazłam przyjaciół, z którymi dzielę swoją pasję, którzy znaczą dla mnie wiele, często mieszkają w innych miastach, ale Beata nas połączyła i mam nadzieję,że nic nas nie rozdzieli.

Jeśli chce ktoś więcej poczytać o zespole Bajm to polecam kupić książkę "Płynie w nas gorąca krew". Jest w niej m.in. moje zdjęcie z Beatą :)




2 komentarze:

  1. Aniu, piękna relacja. Dzisiaj słyszałam ten sam repertuar i byłam nim oczarowana. "Biały stół", "Kraina miłości", "O Tobie" i "Dziesięć przykazań"... Tak bardzo chciałam je dzisiaj usłyszeć i usłyszałam <3 "Małpa" na bis. Taka prawdziwa, a bardzo mnie wzruszyła, gdyż również slucham jej zawsze sama w pokoju, kiedy jest mi źle. Poza tym wszystkie te cudowne piosenki, których Beata nigdy nie śpiewa. Bardzo się cieszę, że udało mi się być na tym koncercie. Do tej pory nie mogę wyjść z jego atmosfery. Na Auli byłam zasłuchana w głos Beaty, który kocham, jest dla mnie lekiem na wszystko. Bawiłam się i miejsca siedzące były zbędne, bo nie da się słuchać Bajmu na siedząco. Teraz, kiedy znowu siedzę w domu aż się popłakałam ze szczęścia i wzruszenia, że spełniło się moje kolejne wielkie marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aniu. Koncerty Bajmu są wyjątkowe, zwłaszcza te z trasy akustyczno-elektrycznej. Cieszę się,że zespół zdecydował się na kontynuowanie tej trasy. Oby więcej takich koncertów w przyszłości.

      Usuń

RODZIAŁ 11

CZĘŚĆ II – KILKA MIESIĘCY PÓŹNIEJ Rozdział 11 Tomasz i Sandra skończyli właśnie próbę do nowego przedstawienia w Teatrze Sy...